flickrchicks - pink girls

03 November 2006

BANKIET

Nie wiem dlaczego postanowiłem dzisiaj odebrać moją żonę z pracy, pomyślałem, że zrobię jej miłą niespodziankę. Wiedziałem, że ma dziś zebranie po godzinach, połączone z bankietem na część nawiązania bardzo korzystnej współpracy z niemiecką firmą. Opowiadała, iż dzięki tej fuzji staną się potentatem na rynku nieruchomości. Z Niemiec miał przyjechać dyrektor na Polskę z sekretarką.

Zaparkowałem punktualnie o 17:45 przed biurem Małgosi. W radio puszczali Budkę Suflera, nuciłem "znowu w życiu mi nie wyszło..." i zastanawiałem się jak uczcimy ten dzień. Po kilku minutach postanowiłem zobaczyć czy bankiet jeszcze trwa, zauważyłem, że światła w biurze przygasły. Kręte schody zaprowadziły mnie na piętro. Słyszałem muzykę, po chwili wahania postanowiłem wejść. O dziwo drzwi nie były zamknięte na klucz! W korytarzu panowała cisza, wszystkie drzwi dookoła były pozamykane. Czułem się dziwnie, niczym złodziej skradałem się w głąb biura. Muzyka dochodziła z ostatniego pokoju, po prawej stronie korytarza. Wiedziałem, że znajduje się tam sala konferencyjna. Oczywiście przecież to jest jedyne pomieszczenie, w którym można zorganizować bankiet na kilkanaście osób. Było już kilka minut po osiemnastej, Małgosia poinformowała mnie rano, że Iza ją podrzuci najpóźniej o dziewiętnastej będzie w domu. Stanąłem przed drzwiami sali konferencyjnej i zauważyłem, że nie były całkiem zamknięte. Przyłożyłem oko do szpary i chwilę musiałem poczekać, gdyż w środku panowały ciemności, i gdyby nie zapalone świeczki trudno byłoby rozpoznać poszczególne osoby. Patrzyłem do środka i własnym oczom nie wierzyłem. Dwie dziewczyny zupełnie gołe lizały fujarę facetowi, który mruczał z zadowolenia. Obok dostrzegłem Izę ujeżdzającą Pawła, znałem go dość dobrze, pracował z Małgosią od początku istnienia firmy. Na stole konferencyjnym zauważyłem dwie leżące pary. Bogdan - przełożony Małgosi - trzymał w górze nogi Basi - księgowej - i pracował z zapałem. Posuwał Basię z takim rozmachem, aż krople potu pojawiły się na jego czole. Druga para uprawiała miłość francuską, nie potrafiłem ich rozpoznać. Zauważyłem, iż dziewczynie nie mieścił się w ustach ogromnych rozmiarów kutas. Połykała go niemal dusząc się i jednocześnie drżała z podniecenia czując cały język zatopiony w cipeczce.

Nie potrafiłem oderwać wzroku, miliony myśli przechodziło przez moją głowę. Chciałem wrócić do samochodu i odjechać, zapomnieć... lecz wiedziałem, że to niemożliwe. Dziwne, ale zacząłem szukać Małgosi, przecież jej nie widziałem, może już wyszła. Oczekiwałem, ze zgrozą najgorszego... moje oczy niczym w hipnozie wróciły do pokoju seksu, jakaś cząstka "mnie" chciała oglądać to widowisko.

Igraszki miłosne osiągnęły punkt kulminacyjny, czułem unoszący się zapach potu, zmiesznego ze spermą i perfumami. Facet, któremu dwie gołe dziewczyny obciągały kutasa, teraz chwycił go do ręki i sam zaczął masturbować się, dziewczyny klęczały przed nim oczekując nagrody. Przybliżyły twarze do siebie i szeroko otworzyły usta, w tym samym momencie sperma wytrysnęła, wpadając prosto do ich ust. Za chwilę dziewczyny miały całą twarz i szyję oblepione nasieniem. Niespodziewanie pojawił się Paweł i poprowadził dziewczyny w kierunku stołu, kazał im się połozyć. Kiedy to uczyniły, stanął przed nimi i bez oporu włożył każdej dwa palce tam gdzie łączą się nogi. Zauważyłem, że panienki, aż pisnęły z rozkoszy. Zaczęły całować się namiętnie i dotykać po piersiach. Paweł coraz szybciej poruszał rękami, widziałem, że jego penis powoli stawał się twardy, po tym jak całą dawkę spermy wpakował w Izę. Tymczasem obok na stole leżała Iza i lizała muszelkę dziewczynie, która wcześnie ssała ogromnego kutasa. Pomiędzy nogami Izy widziałem głowę Basi. Spodobało mi się to trio, dziewczyny wygladały cudownie, były pięknie zbudowwane i nagle poczułem poruszenie w spodniach. Mój członek twardniaj z każdą upływającą sekundą. Widok takiej Izy powodował szybszy rytm serca, dotychczas widywałem ją ubraną. Przyznam, iż nawet w ubraniu zwracała na siebie uwagę. Zawsze nosiła krótkie spódniczki i bluzeczki z dużym dekoltem. Zdarzało mi się marzyć o Izie, wyobrażać ją sobie bez spódniczki, oddającej swe ciało moim pieszczotom. Dziewczyny na stole zmianiały pozycje, zadając sobie ogromną dawkę rozkoszy. Tymczasem na końcu sali zauważyłem zamieszanie, niestety nie widziałem twarzy dokładnie. Wydawało mi się, iż trzech mężczyzn otoczyło dziewczynę. Próbowali przekonać ją do swoich racji. Dziewczyna z długimi włosami siedziała na krześle i zawzięcie gestykulowała. Napaleni faceci zaczęli lekko się irytować, widziałem z jakim napięciem sterczały ich penisy. Wzbranianie się dziewczyny dodatkowo ich nakręcało. Reszta grupy nie zwracała uwagi na zaistniałą sytuację. Paweł zabawiał się z dwoma dziewczynami, a trio na stole zlizywało z siebie resztki spermy. Dziewczyna wciąż siedziała na krześle, tym razem nic nie mówiła ani nie gestykulowała. Patrzyła na sztywne, nabrzmiałe kutasy, które pojawiły się tuż przed jej twarzą. Koledzy z pracy zaczęli dotykać członkami włosy, policzki, nos i usta jakby w ten sposób próbując osiągnąć zamierzony cel. Jeden z nich, ten z ogromna fujarą chwycił rękę ofierze i położył na swoim gnacie. W tym czasie drugi zrobił to samo z drugą ręką. Trzeci próbował wcisnąć swą męskość do buzi dziewczyny. Opór zniknął, w sytuacji bez wyjścia dziewczyna zaczęła wykonywać wolę napalonych kolegów. Ścisnęła mocno kutasy i zaczęła z dużą energią poruszać nimi, trzeciego włożyła całego do buzi jakby połykała lizaka. Czułem, że robi mi się mokro miedzy nogami, popatrzyłem dookoła czy nikt nie idzie i rozpiąłem rozporek, aby wyciągnąć mojrgo małego. Trzepałem konia i patrzyłem na spektakl. Dziewczyna z długimi włosami machała rękami bardzo energicznie, niezapominając o ssaniu kutasa. Obrabiała go po mistrzowsku, liżąc najwrażliwsze części członka, co przyniosło wymierny efekt. Sperma oblała jej twarz i tryskała jeszcze przez chwilę wpadając we włosy. Dziewczyna bez zastanowienia pochwyciła drugiego kutasa do buzi i wprawiony język zaczął stosować mistrzowskie ruchy. Prawą ręka wciąż trzymała trzeciego penisa. Drugi wytrysk przyszedł nagle, większość spermy trafiła wprost do buzi. Kiedy wkładała trzeciego kutasa przyszła pora na mój wytrysk, widok olbrzymiego penisa w tak wprawionych ustach spowodował moja eksplozję. Kiedy moja sperma kapała na drzwi, zauważyłem, że pozostałe osoby rozpoczęły poszukiwania swoich ubrań. Impreza dobiegała końca, musiałem szybko wycofać się do samochodu. Już prawie odchodząc po raz ostatni spojrzałem na salę, było jasno, świeczki zostały ugaszone, muzyka wyłączona i wtedy dojrzałem Małgosię z ręcznikiem. Próbowała zetrzeć ze swoich włosów i twarzy duże ilości spermy.
Nadesłał: Intymny

SAUNA PEŁNA ROZKOSZY

Tak się składa, że uważam puszyste panie za niezwykle ponętne. Niestety standard urody lansowany dziś w Europie jest inny. Mam nadzieję, że powrócimy kiedyś do lansowania rokokowego wzorca piękna kobiecego ciała... Nawiązując do powyższej wzmianki, przypominam sobie pewną, dość nieprawdopodobną przygodę, jaka mnie spotkała przed czterema laty w pewnej saunie w centrum Łodzi (obiekt ten już niestety nie istnieje). Chyba właśnie to zdarzenie spowodowało, że dostrzegam w puszystych dziewczynach tyle piękna.

Było pochmurne, listopadowe popołudnie, pogoda jednoznacznie zachęcała do rozgrzania się w saunie. Ponieważ takowa znajdowała się niedaleko mojego miejsca zamieszkania, udałem się tam. Na miejsce przybyłem na półtorej godziny przed zamknięciem sauny. Na miejscu spotkałem trzech panów (w tym dwóch mocno sobą zainteresowanych). Po jakimś czasie zostałem w saunie sam. Gdy już miałem się zbierać do wyjścia, usłyszałem zbliżające się kroki - klekot drewnianych klapek na glazurze był wyraźny. Po chwili do sauny weszła pani około czterdziestoletnia zawinięta w ręcznik kąpielowy. kliknijZdziwiłem się, bo o ile pamiętałem sauna była przeznaczona wyłącznie dla panów. Dopiero po chwili w nieznajomej dostrzegłem panią, która sprzedawała wejściówki. Kobieta bez zażenowania odwinęła ręcznik, rozpostarła go na najwyższej ławie i zrzuciwszy uprzednio klapki usadowiła się na nim.

Jak to z facetami bywa, zacząłem przyglądać się jej z zaciekawieniem (nie wiem czy wychodziło mi patrzenie tzw. kątem oka, ale starałem się żeby to tak wyglądało). Przy wzroście około 165 cm mogła ważyć jakieś 100-120 kg. Miała więc wydatny, opadający brzuszek i duże opadające aż do brzucha piersi z wielkimi sutkami barwy niemal czarnej, wielką pupę i potężne uda. Jej skóra przy tej tuszy była jednak jędrna. Była brunetką z ładną buzią o regularnych rysach, miejsca intymne dokładnie wydepilowała, przez co jej wzgórek łonowy prezentował się bardzo okazale. Miała też niezwykle zadbane stopy z bardzo długimi palcami; paznokcie u rąk i nóg polakierowała na ciemnogranatowo.

- Kruszynka ze mnie co? - zaczęła rozmowę - Pewnie uważasz mnie za beznadziejnego tucznika - kontynuowała.
Odpowiedziałem jej, że jestem przeciwnego zdania, że nie powinna o sobie tak mówić, i że jest bardzo zadbaną ponętną kobietą, która ma może nieco tylko więcej ciała niż inne. Odpowiedź ta przypadła jej wyraźnie do gustu, wstała z ręcznika, wyłączyła piecyk i przeniosła się na niższą ławkę tuż obok mnie. Pogłaskała mnie po ramieniu i rzekła ze śmiechem:
- Rzadkie zjawisko, dobrze wychowany młody człowiek, co to wie jak sprawić babce przyjemność...
Po tym stwierdzeniu lekko przesunęła dłonią po moim...

Widząc, że chcę coś powiedzieć, położyła mi palec na ustach. Dalej wypadki potoczyły się zgoła nieoczekiwanie. Urocza grubaska zaczęła pieścić moje krocze stopami. Muszę powiedzieć, że była naprawdę w tym wprawiona. Najpierw delikatnie masowała członek stopami, aż nabrzmiał do granic swoich możliwości. Następnie sięgnęła po buteleczkę z oliwką (nie zauważyłem jak ją wniosła do sauny) i obficie nasmarowała stopy. Zaczęła pieścić fiuta na różne sposoby: naprzemiennie wewnętrzną stroną stóp, wykonując ruchy jakby jechała na rowerze i klasycznie (góra - dół). Najbardziej podobało mi się, gdy przytrzymywała fiuta u nasady między paluchem, a następnym palcem jednej stopy, drugą masując nabrzmiałą żołądź, a jej długaśne palce u stóp figlarnie wkradały się do dziurki na czubku sprawiając mi wielką rozkosz. W końcu nastąpił nieoczekiwany finał tej zabawy.

Nieznajoma poprosiła mnie, abym ukląkł w rozkroku i mocno wypiął tyłek. Dostrzegając moje zaniepokojenie tak nietypową prośbą, powiedziała ze śmiechem, żebym nie bronił się przed rozkoszą i tym co jej służy. Mówiąc to wylała sporo oliwki na rękę, rozsmarowała ją w dłoniach i zaczęła smarować przestrzeń między moimi pośladkami. Z początku leciutko wprowadziła czubek palca do mojego odbytu, później delikatnie zagłębiała go coraz dalej i zataczała nim kółka. Muszę powiedzieć, że ze zdziwieniem odkryłem, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Potem zaczęła znów pieścić fiuta jedną stopą, drugą natomiast włożyła między moje pośladki. Delikatnie wpychała mi swoje długie palce stopy w pupę i nie przestawała masować penisa drugą nogą. Doprowadziła mnie do niesamowitego orgazmu - wylałem morze spermy, a całym ciałem targały wstrząsy.
Oszołomiony, wycierając się ręcznikiem, wpatrywałem się (jak mniemam głupkowato) w nieznajomą. Ona jednak nie marnując czasu rozciągnęła się swobodnie na ławie i z zawadiackim uśmiechem zaproponowała mi odwdzięczenie się rozkoszą za rozkosz, a widząc moje tępe spojrzenie rzekła:
- Jakiś ty nieśmiały, po prostu pocałuj moją muszelkę chłopcze...
Mówiąc to rozchyliła uda ukazując lśniący, wiśniowej barwy wzgórek. Po chwili zabrałem się do spełniania jej zachcianki. Rozchyliłem cipkę palcami i zacząłem od delikatnego ssania sromu, zagłębiałem język między wydatne, mięsiste wargi i niemal piłem śluz, który wydzielała w takich ilościach, że ciekł aż po udach. Grubaska okazała się z gatunku tych, które bardzo głośno oznajmiają swe zadowolenie, gdy zacząłem, z dużą szybkością, lizać jej sterczący już sztywno guziczek, jęczała bardzo głośno.

Ponieważ, leżąc na plecach, coraz wyżej zadzierała nogi, odsłaniając ciemniejszą dziurkę, postanowiłem i tam sięgnąć językiem. Po chwili przesuwałem językiem po sztywnym wejściu do mniejszego otworka i z upływem czasu czułem, jak jego opór słabnie. Aż w końcu, gdy grubaska zupełnie rozluźniła pupę, mogłem go wsunąć głębiej, sądząc po odgłosach, jakie wydawała, bardzo się jej spodobało. Po całej zabawie, kobieta wstała z ławy i zadowoleniem powiedziała:
- To bardzo miło z twojej strony, że zechciałeś troszkę mnie popieścić w ten sposób, wiesz co, moglibyśmy jeszcze kiedyś tu trochę poswawolić... Może przyszła środa? A tak na marginesie - mam na imię Franciszka, staroświecko tak jakoś nieprawdaż? Uśmiechając się wyszła z sauny pozostawiając mnie z myślą, co (jeżeli?) może wydarzyć się w przyszłą środę...

CIOCIA ANIA

Ciocia Ania nie była zwykłą ciocią, choćby z tego względu, że nie wyglądała jak reszta moich ciotek. Przede wszystkim miała trzydzieści pięć lat i była atrakcyjną brunetką, co automatycznie odróżniało ją od starych cioć dewotek, które miałem w rodzinie. Mieszkała we Wrocławiu i bardzo często bywała u nas w domu, gdyż często przyjeżdżała do Warszawy załatwiać jakieś służbowe sprawy. Często także nocowała u nas, gdy załatwianie spraw przeciągało się na drugi dzień. Była co prawda daleką ciotką i prawdę powiedziawszy nie do końca orientowałem się w tych zawiłych zależnościach rodzinnych, lubiłem ją jednak najbardziej z całej mojej ciotkowo-wujkowej rodziny. Zawsze cieszyłem się na jej przyjazd, gdyż nie dość że była atrakcyjną kobietą, to jeszcze można było porozmawiać z nią jak z koleżanką.
To o czym chciałem opowiedzieć wydarzyło się dwa lata temu, podczas wakacji. Właśnie wtedy, w połowie lipca ciotka Anka miała do załatwienia jakieś sprawy w Warszawie i tradycyjnie zatrzymała się u nas na noc. Oczywiście z początku nie zapowiadało się nic szczególnego - ciotka przyjechała pod wieczór, posiedziała trochę z rodzicami, po czym wszyscy poszli spać. Nazajutrz jednak moi rodzice poszli do pracy, a ja zostałem w domu, wylegując się do południa w łóżku. Ciotka miała rano jakieś spotkanie w interesach i gdy wstałam z łóżka, nikogo nie było już w domu. Zjadłem jakieś śniadanie i zasiadłem u siebie w pokoju do komputera. Po około godzinie usłyszałem zgrzytanie klucza w zamku i otwieranie drzwi - domyśliłem się, że ciotka wróciła ze spotkania (miała klucze od moich rodziców, nie musiałem więc nawet wychodzić z pokoju). Nie przeszkadzałem więc sobie i zacząłem grać w jakąś gierkę. Słyszałem jak ciotka najpierw krzątała się po mieszkaniu, a później weszła do łazienki i zaczęła brać prysznic. Postanowiłem pójść do kuchni i przynieść sobie w międzyczasie coś do jedzenia. kliknijWyszedłem z pokoju i po drodze zobaczyłem, że drzwi do łazienki są uchylone. Widocznie ciotka sądząc, że nikogo nie ma w domu, nie zatroszczyła się zbytnio o ich zamknięcie. Nie wiem czemu, ale zaciekawiony zajrzałem przez szparę w pomiędzy futryną a drzwiami do środka. Jak mogłem się spodziewać, zobaczyłem ciotkę biorącą prysznic, która właśnie namydlała sobie dokładnie swoje wspaniałe, jędrne ciało. Była odwrócona do mnie tyłem, więc nie zorientowała się, że stoję za drzwiami. Szum wody zagłuszał wszystko, postanowiłem więc uchylić bardziej drzwi, by lepiej przyjrzeć się mojej nagiej ciotce. Stałem tak i patrzyłem na jej nagie ciało, czując jednocześnie, jak mój kutas zaczyna twardnieć i rozpychać mi spodnie. Po chwili był już tak twardy, że musiałem rozsunąć rozporek i wypuścić go na zewnątrz. Nie mogąc się oderwać od tego widoku złapałem swojego sterczącego fiuta w rękę i zacząłem go trzepać. Poruszałem ręką w górę i w dół obserwując jednocześnie kąpiącą się ciotkę. Gdy tak masturbowałem się już na dobre, nagle ciotka odwróciła się i zobaczyła mnie w drzwiach. Widok mnie ze sterczącą fujarą w ręku musiał ją bardzo zaskoczyć, gdyż przez dłuższą chwilę wpatrywała się we mnie bez słowa z otwartymi ustami. Gdy już zrozumiała całą sytuację, uśmiechnęła się do mnie i ku mojemu zdziwieniu powiedziała:
- Przepraszam, zapomniałam zamknąć drzwi.
- To ja... przepraszam... - wymamrotałem - przechodziłem do kuchni i drzwi były uchylone.... głupio mi.
- Niepotrzebnie, w końcu nic się nie stało. Powinnam zamknąć drzwi. Sądziłam, że nikogo nie ma w domu.
Zacząłem wpychać na siłę sterczącego kutasa do spodni usiłując się jednocześnie wycofać z łazienki. To co powiedziała jednak ciotka, zaskoczyło mnie jeszcze bardziej.
- Nie uciekaj, w końcu powinieneś dokończyć to co zacząłeś. A skoro ja już wiem, że onanizowałeś się patrząc na mnie, to chyba powinnam ci w tym pomóc.
- Nie rozumiem.....
- Podejdź tu.
Podszedłem do niej zastanawiając się, co miała na myśli. Ona tymczasem zsunęła moje spodnie i delikatnie wzięła mojego kutasa do ręki. Zaczęła poruszać głaszcząc jednocześnie drugą ręką moje jądra i wewnętrzną stronę ud. Trzeba przyznać, że znała się na rzeczy. Nie musiała długo czekać, gdyż po chwili wytrysnąłem prosto na jej brzuch. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:
- No i już po problemie. To ja teraz dokończę kąpiel, a ty jeśli chcesz możesz popatrzeć.
Ciocia Ania weszła z powrotem pod prysznic, a ja zachęcony pozwoleniem usiadłem za kibelku i zacząłem obserwować jej kąpiel. Widok miałem rewelacyjny, a trzeba przyznać - było na co popatrzeć. Ciotka była naprawdę ekstra laską i nie miała się czego wstydzić. W trakcie kąpieli nie mogłem się opanować i chwyciwszy fiuta ręką zacząłem go znowu masować. Nie był może tak sztywny jak jeszcze kilka minut temu, ale z każdym ruchem ręki zaczynał twardnieć coraz bardziej. Ciotka z lekkim niedowierzaniem patrzyła na mnie i mojego kutasa, po czym powiedziała:
- Widzę, że nie tak łatwo cię zaspokoić. Wiesz co, poczekaj!
Wyszła spod prysznica i osuszywszy się szybko ręcznikiem podeszła do mnie. Uklękła przede mną i wzięła mojego kutasa do ust. Przyznam, że tego się nie spodziewałem. Ciotka jednak zachowywała się tak, jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie. Pieściła ustami czubek mojego fiuta, masując ręką nasadę członka. Raz po raz zmieniała technikę, próbując wepchnąć sobie mojego fiuta głęboko do gardła, bądź to ocierać żołędzia o wewnętrzną stronę policzków. Trzeba przyznać, że znała się na tym. Mój kutas już dawno odzyskał swoją formę i przyznam, że chętnie wepchnąłbym go ciotce w jej piczkę. Najwidoczniej ciotka też zaczynała nabierać na to ochotę, gdyż zobaczyłem jak jej wolna ręka zawędrowała w dół i zaczęła pieścić krocze. Już po chwili ciotka jednocześnie obciągała mi kutasa i wkładała sobie palce w swą gorącą dziurkę. Obserwowałem jak zaspokaja się swoimi długimi palcami i coraz bardziej miałem ochotę wepchnąć swojego zaganiacza w jej otwór. W pewnym momencie ciotka przerwała zabawę i powiedziała:
- Wiem, że chętnie byś mnie teraz przeleciał, ale niestety dzisiaj jest mój płodny dzień, a Ty pewnie nie masz prezerwatywy?
- Niestety nie - odparłem.
- W takim razie mam inną propozycję - zerżnij moją drugą dziurkę. Masz na nią chęć?
- Pewnie, chociaż jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu analnego - powiedziałem.
- Nie szkodzi, w sumie niewiele się różni od zwykłego - no może poza tym, że na początku jest trochę trudniej.
To powiedziawszy wstała, podeszła do umywalki i wzięła leżące tam mydło. Kilkoma wprawnymi ruchami namydliła sobie pupkę i opierając się rękami o umywalkę wypięła się w moim kierunku. Za jej przykładem także namydliłem szybko swojego kutasa i zacząłem wpychać go powoli do jej ciasnego otworku. Miała rację - nie było to takie proste jak się z początku wydawało. Otworek był ciasny i bardzo powoli ustępował pod naporem mojego fiuta. Na szczęście ciotka była dobrą nauczycielką:
- Powoli - powiedziała - spokojnie i powolutku. Staraj się nie wpychać go od razu całego, tylko tyle ile się zmieści i wtedy go wyjmuj. Zobaczysz, że po którymś razie zmieści się cały.
Faktycznie - ta technika zaczęła dawać rezultaty. Wkładałem penisa na jakieś 2-3 centymetry po czym od razu się wycofywałem. Już po kilku razach zauważyłem, że jestem w stanie wpychać go coraz głębiej. Po kilkunastu ruchach postanowiłem zaryzykować i wepchnąć go całego do środka. Udało się - ciotka aż jęknęła gdy mój kutas zanurzył się w jej odbycie po same jaja. Zacząłem powoli posuwać wypięty tyłek ciotki, co jak widać jej się podobało, gdyż z każdym moim ruchem jęczała coraz bardziej. Mnie także było cudownie, tym bardziej że seks analny był dla mnie zupełną nowością. Posuwałem więc jej ciasny otworek, a ona w międzyczasie zaczęła znowu pieścić swoją szparkę. Ta podwójna przyjemność sprawiła, że już po chwili usłyszałem z ust ciotki:
- Ooooo, taaak... taaaak... nie przestawaj... O taaak... aaaaa... zaraz dojdę... Aaaaa...
Nie przestawałem, czując jednocześnie że i mnie niewiele brakuje. Na kilka sekund przed moim orgazmem doszła ciotka. Pozwoliła mi jednak dokończyć w środku i już po kilku ruchach poczułem jak zbliża się nieuchronne. Dopchnąłem na koniec mojego kutasa do samego końca i wystrzeliłem. Trzymając tak wepchniętego penisa po same jaja poczekałem, aż pozbędę się całego ładunku spermy. Gdy już wystrzeliłem wszystko powoli wyjąłem go ze środka. Spojrzałem na ciotkę, która uśmiechała się do mnie.
- I jak było? - zapytała.
- Super - odpowiedziałem - pierwszy raz uprawiałem seks analny.
- Miło mi, że to ja byłam tą pierwszą. - mrugnęła okiem - Ale pozwolisz, że teraz dokończę brać prysznic, bo za 2 godziny mam pociąg i chciałabym zdążyć.
Umyłem tylko szybko swojego kutasa i wyszedłem z łazienki. Po dziesięciu minutach wyszła ciotka. Spakowała się i mrugając do mnie jeszcze raz znacząco pożegnała się ze mną dając mi na koniec słodkiego buziaka. Zostałem w domu sam, jeszcze długo rozmyślając o tym, co się tutaj stało.

13 February 2006

Nauka

Teresa była dyplomowaną tłumaczką języka angielskiego. Oprócz angielskiego znała także bardzo dobrze język niemiecki i francuski, w związku z czym czasami udzielała korepetycji z tych języków. Jednym z jej uczniów był 18-letni Maciek - syn jej przyjaciółki. Zaczęła go właśnie przygotowywać do zbliżającego się egzaminu maturalnego. Maciek przychodził trzy razy w tygodniu na angielski i raz w tygodniu na niemiecki, przez co bywał ostatnio dosyć częstym gościem w jej domu. Był zdolnym uczniem i zamierzał zdawać na studia językowe, jednak Teresa zauważyła, że chęć zdobycia wiedzy nie była jedyną przyczyną, dla której przychodził do jej domu. Na pierwszy rzut oka widać było, że mu się podoba. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Gdy siadali naprzeciwko siebie wpatrywał się w jej bluzkę oraz zarys stanika. Gdy zakładała nogę na nogę, wpatrywał się w jej spódnicę. Czasami nawet jej się to podobało i specjalnie przyjmowała seksowne pozy. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Zresztą nie miała się czego wstydzić - była atrakcyjną kobietą o zgrabnej figurze. Jej ubiór także działał na wyobraźnię - prześwitująca bluzeczka i obcisła spódniczka robiły swoje. Czasami nawet wyobrażała sobie, jak to by było z młodszym o 10 lat chłopakiem, ale nigdy nie wykraczała poza relacje nauczyciel-uczeń. Trzeba jednak przyznać, że Maciek był przystojnym młodzieńcem i chęć przeżycia ciekawej, seksualnej przygody nie dawała jej spokoju.

Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. Świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę:
- Podoba Ci się moje ciało?
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną:
- No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się?
- Nooooo.... jest Pani atrakcyjną kobietą.... ja przepraszam za moje zachowanie.... tak jakoś....
- Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny.
- Dziękuję - wybąkał Maciek.
- Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji - to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności.
- To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę - Maciek powoli nabierał śmiałości.
- Podobają Ci się?
- Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo.
- Chciałbyś je zobaczyć w całości?
- Noooo.... nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają.... są już bardzo napięte w kroku.
- Dobra, umówmy się - ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach.
To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik.
- I jak? - zapytała Teresa,
Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność.
- Nie zdejmiesz mi moich majtek? - zapytała.
Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy.
- Usiądź - powiedziała do niego.
Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa.
- Nie krępuj się - powiedziała do niego Teresa - chcę popatrzeć jak się onanizujesz.

Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała:
- Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję...
/tekst ze strony opowiadania.zly.pl

14 January 2006

Ostry sex


Oczywiście jak zawsze na trening ubralam się w krótką koszulke i ledwo zakrywające moje pośladki spodenki. Mina Piotrka jak zawsze wtdy się poprawiła bo każda dziewczyna zakładała spodnie dresowe no i zresztą dobrze, bo tylko ja tak moge się dla Piotrusia ubierać. Nie chciało mi się troche patrzeć na te pnienki z zespołu i wyjechałam sobie z takim textem do Piotrka: "Panie profesorze potrzebuje z pane omówić nasz kolejny mecz, tylko chciałabym to zrobić naosobności. Chcę poznać pańskie zdanie na ten temat zanim powiem o tym dziewczynom." Fajnie to brzmiało jak mówiłam :D:D Piotruś dał dziewczynom piłki i kazł ćwiczyć dalej dwutakt, a my poszliśmy na osobność pogadać o tym niby kolejnym meczu. W jego gabinecie zaraz po zamknięci drzwi zaczeliśmy się całować. Piotrek nawet zaczął do mnie mówić po francusku hehehe. Podobało mi się, ale musieliśmy przecież omówić wspólnie kolejny mecz nio i omawialiśmy go chociaż nie chcieliśmy. Później przedstawiłam dziewczynom całą taktyke no i jak zawsze zgodziły się ze mną. Hmm po treningu znowu się ubierałam wolno bo chciałam się jeszcze zobaczyć z Piotrkiem jak one wszystkie wyjdą. No i jak już faktycznie wszystkie wyszły poszłam do pokoju nauczycielskiego w-fistów. Kocham tą kanape tam, jest strasznie wygodna, a już nie raz się na niej kochaliśmy. Nio oczywiście tego dnia też to robiliśmy. hmmm powiem szczerze nie potrzebnie się ubrałam bo zaraz byłam bez ubrania i bielizny. Piotrek położył mnie na tej kanapie i zaczął zataczać języczkiem kułeczka na mojej muszelce. Ja delikatnie pomrukiwałam. Wkładał i wyjmował język z mojej szparki tak czez jakiś czas hmmm dobrze mi wtedy. Jak przestał położył się na kanapie i usiadłam na jego sterczącym fiucie. Pozsówał mnie ostro, brutalnie tak jak tego nigdy jeszcze nie robił. Czułam, że zaraz eksploduje cała..........

(...)

Oto to na co każdy czekał już dawno:-))
Nio więc po tym wszystkim pozwoliłam Piotrkowi zakończyć we mnie. Nigdy tego nie robiliśmy tak. Zawsze albo kończył na moich piersiach, albo szedł do łazienki. Teraz jednak zdecydowałam się na coś takiego. Biorę tabletki więc nie boję się konsekwencji. Szczególnie zresztą teraz jak moi rodzice o wszystkim i akceptują ten związek. To tak na marginesie. Po tym wszystkim przytuliliśmy się do siebie i leżeliśmy jeszcze jakiś czas tak. nie wychodziłe ze mnie, bawił się moimi piersiami, szeptał do ucha słodziutkie słówka. Było mi bardzo dobrze, myślałam o tym wszystkim co było już i będzie. Mam nadzieje, że to wszystko nie pęknie jak bańk mydlana.
Ps. niestety nie moge wysłać swojej fotki po pierwsze ze względu na Piotrka, a po druie ze względu, że nie chce ujawniać swojej torzsamości. Wiem, że pewnie myśleliście, że dokończenie będzie lepsze, ale jakoś nie mam na nic ochoty. Tak tylko napisałam co było dalej. Wiem nie przyłożyłam się

(...)

Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam na temat imprezy, ale nie byłam w stanie. Musiałam iśc do szkoły gdzie ledwo trzymałam się na nogach. Na w-fie powiedziała Piotrkowie, że sam zresztą widział w jakim jestem stanie. Powiedział żebym sobie usiadła i nie ćwiczyła. Troche przesadziłam chyba z alkoholem w czwartek. Na początku troche mi się nie podobało, że musze tam iść a nie spądzić go samotnie razem z Piotrkiem. Poszliśmy tam około 20.00, do samego końca szłam tam naburmuszona. Nie chciałam poznawać tych wszystkich ludzi. Jak do tej pory znałam tylko jedengo jego kumpla. Teraz tyle nowych warzy, nawet były dziewczyny i chłopaki w moim wieku. Myślałam, że tylko starsze towarzystwo będzie, ale sie pomyliłam. Tańczyliśmy, piliśmy (z tym to przesadziłam). Nio i ja się za bardzo upiłam, misiek zresztą też do trzeźwych nie należał:( Ale chłopaki to jakoś mniej poważnie znowszą. Bawiliśmy się i nie wiem w którym momęcie nawet wyszliśmy z tamtąd. Poszliśmy do Piotrka do mieszkania (wiem bo się tam obudziłam:P). musieliśmy się bardzo ostro kochać, bo bardzo mnie wszystko bolało, a jak się obudziłam to leżeliśmy obok, a Piotrek nadal trzymał swojego kutaska we mnie. Mmmm jak spałam to nic nie czuła, zupełnie się do tego przyzwyczaiłam. Mam nadzieje, że to nie będzie miało żadnych skutków poważnych bo od kilku dni nie brałam tabletek. poprostu się skończyły i nie poszłam do lekarza po recepte na nowe. Zapomniałam, tyle mam teraz na głowie, że to mi z główki wyszło. Troche się denerwuje, za to Piuotrek zadowolony jest bo chce mieć dziecko. Fajnie tylko ja też chce tylko, że szkoła i w ogóle. Zobacze w poniedziałek kupie test ciążowy i zobaczy się. Narazie kończe papa
Znaleziono na: osiemna100latka.blog.onet.pl

10 January 2006

Basen

Nie ma to jak w domu

Igraszki Just A Girl

Podczas tych wakacji przyjechała do mnie siostra cioteczna- Asia. Była nastolatka, która chodziła jeszcze do gimnazjum. Ponieważ w domu był remont zamieszkała u mnie w pokoju. Nie widzę się z nią często ponieważ mieszka daleko ode mnie, a do tej pory rodzice nasi nie przepadali za sobą. Szybko, mimo różnicy wieku zaprzyjaźniłyśmy się. Chodziłyśmy na zakupy, do kina, na basen. Asia szybko dojrzewała i miała huśtawki nastrojów. Chociaż jestem dziewczyną Asia była bardzo skromną i dobrze wychowaną nastolatką o pięknej buzi i urodzie. Spała ze mną w łóżku i troszkę się kręmpowała gdy ja rozbierałam się pod kołdrą. Lubię spać nago i nienawidzę pidżam. Taka już jestem. Jak już pisałam często chodziłyśmy na basen. Asia patrzyła na moje ciało jak się przebierałyśmy. Lecz ja je skrętnie zakrywałam. Nie ukrywam - mogę się podobać.Asia natomiast dojrzewała. W kostiumie wyglądała ładnie. Miała jeszcze dziewczęce piersi, ale mogła by jeszcze poćwiczyć nad brzuchem.. Tak nam mijały dni. Pewnego dnia poszłyśmy na zakupu. Byłyśmy w sklepie z bielizną. Asia miała urodziny więc postanowiłam jej zrobić prezent. Powiedziałam że kupie jej ładne majtki. Zgodziła się. Jednak do przymierzalni przyniosłam wysoko wcięte stringi i powiedziałam, żeby przymierzyła. Asia zaczerwieniła się ze wstydu i powiedziała że nie zrobi tego. Wytłumaczyłam jej, że będzie je miała do obcisłych spodni które parę dni temu kupiła. Poza tym powiedziałam jej, że jest zgrabną młodą dziewczyną. Kupiłyśmy je jednak bez przymierzania, bo wizualnie pasowały do niej. Miała je przymierzyć w domu. W domu z niechęcia rozbierała się i założyła majtki. Była cała spalona ze wstydu. Oglądałam je na wszystkie sposoby i stwierdziłam, że pasują. Nie pasowały mi jednak jej włoski na łonie ponieważ wystawały z jej majtek. Zapytałam czy się tam goli. Ona odparła, że nigdy tego nie robiłam. Powiedziałam że bardzo prosto się to robi, ale potrzebna jest pomoc... Poprosiła mnie i poszła się wykąpać a ja przygotowałam maszynkę i piankę. Przyszła opatulona w ręcznik. Wstydziła się. Po chwili zrzuciła ręcznik. Była naprawdę ładna. Jednak cały defekt to te naprawdę zarośnięte łono. Powiedziałam jej że ogolę jej łono i nie zostawię żadnego włoska. Spytała dlaczego>? Powiedziałam jej, że srom i wejście do pochwy są wtedy bardzo wrażliwe na dotyk i można się tam głaskać z przyjemnością...Uśmiechnęła się i powiedziała, że chciałaby zobaczyć moje łono - sprawdzić że ją nie nabieram. Rozebrałam się. Moje sutki sterczały i miałam straszną ochotę kochać się z moją siostrą...Nie wiem dlaczego. Byłam cała mokra miedzy nogami...Asia też była bardzo podniecona. Ogoliłam ją bardzo dokładnie. Zmyłam jej pozostałości pianki. I obejrzałyśmy efekt. Wyglądała jak mała dziewczynka. Powiedziałam, że muszę zobaczyć ją tam na dole jeszcze raz i sprawdzić czy nie ma podrażnień. Powiedziałam jej, że będę to robiła kilkakrotnie. Była już oswojona z moim ciałem i ze swoim. Budziłam w niej prawdziwą kobietę. Rozłożyła szeroko nogi. Patrzyłam na jej kobiecość. Robiła się mokra. Chciałam ją tam na dole pocałować, ale nie miałam odwagi. Widziałam jak z jej muszelki wypływa śluz. Pomyślałam, że zrobimy to na pewno. Nie wiedziałam tylko kiedy...Wieczorem Asia wczołgała się nago do łóżka i stwierdziła, że spróbuje tak spać. Długo gadałyśmy. Asia podziękowała mi za majtki i pocałowała mnie delikatnie w usta. Poszłyśmy spać, jednak żadna z nas nie mogła usnąć. Zwróciła się do mnie twarzą i tak leżałyśmy patrząc się na siebie. Wreszcie odważyłam się! Zaczęłam delikatnie głaskać ją po brzuszku. Jej skóra była gorąca. Po chwili moja dłoń gładziła jej pierś. Asia też nie była mi dłużna. Głaskałyśmy delikatnie nasze piersi. Nasze sutki stały radośnie. Aureole wokół sutek były nabrzmiałe do granic naszych możliwości. Zaczęłam głaskać delikatnie wzgórek łonowy Asi. Ona zaczęła głośno oddychać. Rozsunęła nogi. Zbliżyłam twarz do jej jeszcze nie dobrze ukształtowanego łona. Wyglądała jak mała dziewczynka. Jej wargi sromowe byłe bardzo wilgotne. Rozchyliłam je. Po chwili widziałam jak śluz zaczyna szybko i miarodajnie wypływać z jej pochwy. Rozchyliłam płatki jej róży i zaczęłam lizać. Jej łechtaczka była większa od mojej. Wzięłam ją do ust i zaczęłam ssać. Wtem Asia wygięła się w łuk i doznała pierwszego orgazmu w swoim życiu. Ale ja lizałam ją wytrwale dalej. Przygryzałam coraz mocniej jej pisie, ssałam i delikatnie dmuchałam na jej pączuszek, który z pewnością był większy od mojego. Wkładałam też delikatnie język do jej pochwy. Smakowała dziwnie, ale jej śluz był smaczny. Pomyślałam, że mogę też sprawić żeby była prawdziwą kobietą. Na mojej szafce leżały owoce. Chwyciłam za małego banana. Asia się bardzo bała. Ale jednocześnie widziałam w jej oczach zachętę. Moja siostra szybko się uczyła. Pieściła sobie delikatnie piersi. Powoli zaczęłam wkładać banana do bardzo ciasnej pisi. Asia jęczała i pieściła sobie paluszkami łechtaczkę. Cofałam go i napierałam. Wiedziałam, że muszę przebić jej błonkę. Naparłam silnie i poczułam opór. Siostra jęknęła. Pchnęłam mocniej. Przebiłam jej błonę i była już prawdziwą kobietą . Wkładałam banana do końca. Siostra troszkę krwawiła, ale przeżyła to dzielnie. Wyjęłam banana i sięgnęłam po największego. Wkładałam go bardzo silnie do jej pochwy i włożyłam też delikatnie paluszek do jej odbytu. Przeżyła orgazm stulecia bo aż krzyknęła. Później oczywiście odwdzięczyła się mi. Robiła to pierwszy raz, ale szybko się uczyła.

Znaleziono na: po-polnocy.blog.onet.pl

Wącham majteczki

Wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy to po raz pierwszy, w wieku 16 lat dostrzegłem w koszu na brudną bieliznę wczorajsze majtki mojej kuzynki. Na wewnętrznej stronie, tej, która przylega do cipki, dostrzegłem intrygujące żółte przebarwienie. Postanowiłem powąchać.

Zapach uderzył we mnie niczym piorun, zostałem niemal powalony na ziemię, to było cudowne, ten zapach nie równał się z niczym innym. Już wówczas bardzo często onanizowałem się (cóż, nadmiar testosteronu nie daje spokoju), tym razem jednaj już po paru posunięciach dłoni wystrzeliłem jak dynamit.

Orgazm był nadzwyczaj silny. Było mi tak piekielnie dobrze, że postanowiłem owe majteczki zachować. Logicznie rozumując zamknąłem je w szczelnym opakowaniu - foliowej torebce, by nie dopuścić do ucieczki drogocennego zapachu. Całe szczęście, ze kuzynka wówczas nie zorientowała się, że coś jej zginęło. Jednak już po półtorej tygodnia zapach zaczął niknąc, stawał się bledszy...

Na szczęście kuzynka miała dosyć obfite wydzielanie śluzu, tak więc nie miałem większych problemów ze zdobyciem nowego materiału. Z jakością było różnie, raz zapach był słabszy, a nieraz tak intensywny, że już samo wąchanie doprowadzało mnie do wytrysku wystarczyło lekko dotknąć członka, by cały brzuch zalany został ciepłą spermą.

Sielanka nie trwała długo. Po jakim czasie kuzynka wyprowadziła się do chłopaka i zostałem sam, bez moich drogocennych majteczek. Zaczął się czas łowów...

Nie ma to jak grupowy

06 January 2006

Szybki numerek na Sylwestra

Święta minęły, sylwester również i życie znowu wróciło do normy!

W sylwestra jak to zwykle bywa bawiliśmy się do rana. Byłam lekko pijana i nie wszystko za dobrze pamiętam. Muszę wam zdradzić, że jak sobie trochę wypiję to robię się strasznie napalona. Alkohol jakoś tak na mnie wpływa że mam wielką ochotę na seks, a do tego zgadzam się łatwiej na różne zwariowane pomysły. W czasie imprezy już po dwunastej, zaciągnęłam Darka do naszego pokoju (bawiliśmy się z większym owarzystwem na wyjeździe, w górach), pchnęłam na łóżko, rozpięłam spodnie i zrobiłam mu na poczekaniu loda :-) Do samego końca, aż spuścił się wprost w moje usta a ja wszystko połknęłam. Następnie zarządziłam rewanż i kazałam mu lizać swoją cipkę. W tym celu zdjęłam z siebie wszystko co miałam na sobie, usiadłam okrakiem nad jego twarzą i opuściłam szparkę wprost na jego usta. Wiercił we mnie języczkiem i lizał po łechtacze długo, bo wolno dochodziłam. Później powiedział że dawno nie wylizał ze mnie tylu soków jak wtedy ;-) W końcu nastąpił orgazm. Pojęczałam przy tym i opadłam w końcu obok niego, a kiedy trochę odetchnęłam ubraliśmy się, wróciliśmy do towarzystwa i bawiliśmy dalej! Heh - to był prawdziwy szybki numerek!

Znaleziono na: www.blogi.pl/comments.php%3Fc%3D100355%26blog%3Dfanonimka

Foto - nie ma to jak zabawa


Foto !!!

Ice Woman Erotycznie

jakies 2-3 miesiace temu doszlam do wniosku, ze powinnam zadbac troche o siebie. mialam tylko dwie godziny, bo potem spodziewalam sie wizyty kolegi. co by tu zbroic? myslalam sobie z chytrym usmieszkiem... wstalam z fotela, mialam na sobie tylko welniany sweter zakrywajacy posladki i przeciagnelam sie leniwie odslaniając zgrabnie przystrzyzoną myszke. pogladzilam ja delikatnie paluszkami... i już wiedzialam co zrobię. poszlam do lazienki, zrzucilam z siebie miekki sweter i zadowolona popatrzylam w lustro.. siegnelam po kosmetyczke, wyjelam z niej czarna kredke do powiek, ciemny cien i ognista szminke... Kolejno bralam do rak kosmetyki i robilam z nich odpowiedni uzytek, po 10 minutach bylam zadowolona z efektu. glebokie, tajemnicze spojrzenie i lekko uwydatnione waskie, krwistoczerwone usta.. jeszcze tylko natapirowałam blond wlosy za ramiona... iscie dziwkarski widok. usmiechnęłam się do swojego nagiego odbicia w lustrze i pomyslalam, ze chyba powinnam zalozyc jeszcze odpowiedni stroj, wiec wyjelam potrzebne mi ubranka i usiadlam na lozku. siegnelam po czarne, przezroczyste rajstopy i zaczelam nakladac je na podkuloną pod brode nogę.. z szafy wyjelam jeszcze mala czarna zapinaną na drobne zatrzaski z przodu ciągnące się od miejsca gdzie piersi zaczynały sie schodzić az po miejsce gdzie nogi zaczynały się rozdzielać. moje ramiona pozostały prawie nagie, nie licząc wąziutkich ramiączek od sukienki. teraz byłam gotowa, podeszłam do magnetowidu i włożyłam ulubioną kastę. wygodnie usiadłam w głębokim fotelu, biorąc z sobą przezornie wibrator i ulubionego misia. nie śpiesząc się, wcisnęłam przycisk play na pilocie... usłyszałam znajome kobiece jęki i od razu poczułam przyjemne ciepełko w podbrzuszu. od niedawna zauważyłam, że podnieca mnie gdy kobieta głośno daje upust swojej rozkoszy. teraz utonęłam w fotelu wyłożonym polarowym kocem, rozsunelam szerzej uda i zaczęłam po nich wodzić dłonmi głodnie wpatrując się ekran. nie zazdrościłam dwójce na którą patrzyłam, chciałam ich tylko podglądać... nasycić swój wzrok ich zbliżeniem i podniecić ciało. najbardziej nakręca mnie moment wkładania kutasa do szparki, na niego czekałam z niecierpliwością. moje ciało ocierało się rytmicznie o puchaty koc. poniżej pępka czułam narastające podniecenie, bojąc się dotknać swojej myszki, nawet przez rajstopy... wiedziałam, ze jeśli tylko ja poczuje nie będę mogła oderwać od niej dłoni. wodziłam wiec rękami po swojej szyi, opuszkami palców drażniąc gładka skórę. patrząc jak dłonie faceta z ekranu chwytają chciwie piersi panienki, która właśnie obraca, tylko cicho jęknęłam... rozpięłam pierwsze cztery zatrzaski w sukience, uwalniając streczące sutki. oblizałam swoje drobne palce i dotknęłam ich, były już twarde. nie mogłam się powstrzymać i lekko je uszczypnęłam... potem coraz mocniej i mocniej... sama nie wiedząc kiedy zaczęłam wypychać biodra ku górze. czułam jak moja cipka rozlewa swój nektar na rozpalone uda. moje dłonie juz wędrowały pod spódnice, gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. podskoczyłam jak porażona prądem, na wpół przytomna z podniecenia. nie chciałam teraz przestać się pieścić, fakt ze mógłby mnie ktoś teraz zobaczyć nakręcała mnie jeszcze bardziej. zapomniałam o gościu i przeniosłam się na łóżko. położyłam się na plecach z szeroko rozłożonymi nogami. zaczęłam ocierać misiem swoje krocze, przyjemnie drażnił rosnąca z każdą sekundą łechtaczkę. moje ciche jęki zagłuszył męski glos mowiacy : było otwarte, więc.... wszszsze..dłem.... wychylający się zza segmentu M. miał nie mniej zaskoczona minę ode mnie. z szeroko otwartymi oczyma wpatrywałam się w swojego kolegę. mój mózg zarejestrował tylko że widok mnie w kurewskiej sukience i z dłońmi miedzy nogami wpłynął na objętość jego spodni w kroku. pierwszy odzyskał czucie w języku i powiedział miękko: miło że na mnie czekasz... w tym samym momencie moja twarz rozjaśnił flirtujący uśmiech. nie miałam nic do stracenia. zaprosiłam go do łóżka, po uprzednim zamknięciu drzwi na cztery spusty. gdy wróciłam M. był już nagi, leząc na łóżku podparty na ramieniu wyglądał zachęcająco. patrzył się na mnie pożerając wzrokiem. moje podniecenie powróciło i to ze zdwojoną siłą. skradając się jak kotka w jego kierunku wypuściłam swoje piersi z uwięzi, gładko kołysały się pode mną. ten widok wystarczył żeby M. wsunął się pod moje ciało... chwycił je łapczywie w obie dłonie, idealnie się w nich mieściły i zaczął je ugniatać, rozcierać, droczyć się z nimi. odpowiedziałam mu tylko prowokującym uśmiechem. ciągle byłam uwieziona w ciasnej sukience, co drażniło nie tylko mnie ale i jego. zaczął wiec brać kolejno w palce drobne zatrzaski, im dalsze otwierał tym bardziej musiał się pode mnie wsuwać. przy dziesiątym zaczął się niecierpliwić i je nerwowo szarpać, wiłam się nad nim czując jego parzący oddech na odsłaniającym się opalonym brzuchu. pragnełam, żeby zerwał ze mnie ta szmatę ale balam się o tym powiedzieć, a on jakby czytając w moich myślach chwycił mnie mocno i obracając się, zamienił na miejsca. pod naporem jego długich palców zatrzaski pękały jeden po drugim, po minucie zostałam w samych rajstopach. wtedy jej dotknął, raczej przez przypadek niż specjalnie. otarł wierzchem dłoni o przesiąknięte sokami rajstopy. pisnęłam i zamknęłam oczy, żeby nie patrzeć się na niego błagającymi oczyma aby nie odrywał od niej dłoni, języka, swojego fiuta.. zamiast tego objęłam nogami jego biodra i przysunęłam całego bliżej siebie. bez słowa zaczęłam prawie nieodczuwalnie wodzić koniuszkiem języka po jego szyi, od małżowiny po obojczyki, zostawiając szklisty ślad śliny. moje dlonie wsunęły się pomiędzy nasze nagie ciała i zaczęły masować mu nieowłosiony tors. M. odgarnął mi włosy z szyi i wessał się w nią, tak że każdy mięsień mojego ciała napiął się pod nim. jego język przemierzał wędrówkę aż po same piersi. brał do ust male niepozorne sutki i drażnił je językiem. podałam mu całą pierś nie mogąc się powstrzymać. jego wargi zatrzasnęły się na niej i zaczęły chciwie miętosić. chciałam się wyrwać spod jego ciężaru nie mogąc juz wytrzymać więcej pieszczot, wtedy chwycił mnie za nadgarstki, przesunął dłonie za głowę i syknął: błagaj dziwko... byłam podniecona do granic możliwości ale nie pisnęłam ani słowa, patrząc się prosto w jego oczy uśmiechnęłam się tylko prowokująca. to doprowadziło go do białej gorączki. jego wolna ręka powędrowała do cipki, gdy poczuł jej wilgoć chwycił za rajstopy w kroku i rozpruł je. krzyknęłam podniecona i zaczęłam się wić pod nim, wypychając biodra ku górze. przez cały czas czułam pulsującego kutasa miedzy swoimi udami i sama usiłowałam się na niego nadziać. juz czułam jak gorąca główka napiera na wejście do pizdy, juz prawie rozchylał jej gładkie ścianki... i wtedy M. wyjmował go i znowu ocierał o moje szeroko rozłożone nogi. prosze... - szepnęłam - już nie mam siły. zerżnij mnie... jestem twoja suka... zrobię co będziesz chciał, tylko pozwól mi się na niego nadziać. w tym momencie poczułam jak twardy pręt wbija się w moja piczkę, tak że aż głowa odskakuje mi do tyłu. zaczął posuwać topiącą się szparkę bardzo powoli, jednocześnie wbijał się coraz głębiej. zacisnęłam mocno wargi żeby nie krzyczeć z rozkoszy,byłam na krawędzi wytrzymania gdy jego ruchy z posuwistych zamieniły się w okrężne. mieszał swoim kutasem w mojej cipce miodek. gdy jego dłoń puścił nadgarstki palcami kurczowo wczepiłam się w łóżko, przybliżyłam głowę do jego twarzy i wysyczałam: zerżnij mnie, chyba że to wszystko na co cię stać.? wyszedł ze mnie gwałtownie i prawie rzucił na odwracając tyłkiem do siebie. chwycił mnie za biodra i nasadził na fiuta. zdołałam tylko jęknąć z rozkosznego bólu. wygięłam plecy w kabłąk, wtedy on chwycił jedna dłonią za moja szyje i przywarł ja do łóżka.. drugą ujął mnie mocna w pasie i współgrając z ruchami swoich bioder dociskał moja cipkę do nasady kutasa. w tym momencie moim ciałem wstrząsnął dziki orgazm, krzycząc w ekstazie starałam się wyrwać i chwile odpocząć, jednak M. zakleszczył dłonie na moim ciele i zaczął mnie ujeżdżać. sapał jak oszalały i penetrował coraz głębiej i mocniej moja norkę, ociekająca sokami. czułam jak jego jajka obijają się o moja łechtaczkę i że zbliża się druga fala rozkoszy... nie mogąc się opanować wwiercałam tyłek w jego nacierające biodra. uwolnił mnie wtedy z uścisku, a ja odwróciłam się przodem, tak że teraz klęczał nade mną. wzięłam w dłonie wilgotne od mojej piczki jądra, odchyliłam je i zaczęłam ssać miejsce tuż za nimi, między workiem a odbycikiem. moje miękkie wargi całowały jego skórę, podążając coraz wyżej... do jajek... wtedy koniec różowiutkiego języka zaczął tracąc napięty worek. czułam jak M. drży. chwyciłam go za pośladki i masowałam je. teraz całym ozorkiem lizałam już całe jądra, brałam je do ust, każde z osobna ssałam i nawilżałam śliną. gdy zbliżałam się do fiuta M. odwrócił się, opadał na ręce i przybliżył twarz do ciepłej szparki. wsunął głowę między moje ściśnięte uda i wchłaniał jej zapach... było mi tak przyjemnie... mmmm... palce same powędrowały mi w kierunku kutasa, musiałam go nagiąć żeby móc go chociaż zbliżyć do ust. jadąc zwinnym języczkiem od samej nasady czułam każdą żyłkę. wiedziałam że nie zmieści mi się w ustach. delikatnie objęłam mokrymi wargami czerwoną główkę i zaczęłam kręcić swoim łebkiem razem z nią. jezykiem zachłannie wysysałam soczek sączący się przez malutką dziurkę na czubku. wsuwałam tam i wysuwałam koniuszek jęzorka. mniamm.... sama mocno przywarłam do łóżka, znowu czułam narastające podniecenie. M. zaczął bawić się językiem z moją cipka w kotka i myszkę. nagle wepchnęłam sobie w usta całego kutasa prawie dławiąc się nim i zaczęłam wykonywać posuwiste ruchy głową. M. jak oparzony poderwał się do gory i chwycił mnie za głowę z bezwzględnym uśmieszkiem i podał mi do ust swój skarb. liżąc go patrzyłam mu prosto w oczy, czułam jak w gardle pęcznieje mi rosnący fiut. M. patrzył na mnie obłędnym wzrokiem, wiedziałam ze zaraz wybuchnie. trzymając mnie za głowę posuwał tak jakby to była cipka.. wsuwał i wysuwał... pozwoliłam żeby mój język na ślepo biegał po całej długości jego kutasa. gdy rżnął moje usta nie mogłam już się opanować i wsunęłam dwa paluszki do swojej jamki i zaczęłam robić palcówkę. w tym momencie M. trysnął jak wulkan, sperma zalała całą moją twarz, dekolt i piersi, a ja opadałam na łóżko zmęczona i w słodkich konwulsjach. wmasowałam w ciałko odżywczy balsamik. uśmiechając się do siebie nawzajem zasnelismy...
mrrrr... samo pisanie o tym niezle mnie podniecilo....

Znaleziono na : po-polnocy.blog.onet.pl

Moon Dreams

Byłam napalona. Byłam chętna. Ale dobre chęci to nie wszystko. Po 10 minutach miętoszenia piersi (nie znoszę miętoszenia) podniecenie ulatniało się niczym kamfora. Kolejne pięć minut beznadziejnej minety i chciałam już tylko pójść spać.
Mimo to zawsze lubiłam seks. Nawet taki kiepski. Chyba po prostu lubię mężczyzn. ;)
I tak to wyglądało dopóki nie poznałam Jego. Gwoli ścisłości - dopóki go nie zaciągnęłam do łóżka. Rozkwitłam. Fakt, zawsze wiedziałam czego chcę, nie bałam się i zwykle wykazywałam inicjatywę. Ale z Nim to prawdziwe rżnięcie. Burza hormonów. Ostra jazda. Spełnianie zachcianek i fantazji. Poszukiwanie nowych doświadczeń.
Jedno wielkie BUM. A wcale nie jesteśmy zakochani. Po prostu coś między nami iskrzy. Mamy podobne lub uzupełniające się doskonale upodobania. On lubi dominować i zlać mi tyłek. Ja lubie uległość i czerwone ślady na pupie. On lubi, kiedy biorę go do ust (a kto nie lubi? ;)). Ja uwielbiam to robić. Czasami wręcz czuję głód. Głód członka, heh.
Rozmawiałam z Nim. Wiem co nieco o jego poprzednich panienkach (3 znałam osobiście, heh). Widziałam zdziwienie w jego oczach, kiedy pociągnęłam Go pierwszy raz na łóżko. Kiedy tej samej nocy zrobiłam Mu loda, choć nawet o tym słowem nie wspomniał (myślał, że nie będę chciała). Więc chyba te pingwiny to częste zjawisko... Przyznał się, że też miewał problemy z oziębłymi kobietami. A więc to nie tyle kwestia wprawy, co chemii. Albo magii, jak kto woli. Bo w końcu dlaczego mnie wprawia w drżenie bez wysiłku, mimochodem wręcz. A z poprzednią się męczył, starał i nic. Przecież między ostatnim razem z nią a pierwszym razem ze mną (zajebistym zresztą) niczego nowego się nie nauczyła. Co najwyżej udoskonalił technikę walenia konia, heh.
Skąd się biorą chętne laski?
To jakie masz podejście do seksu to wyjściowa wielu czynników. Ja wiem, że to oklepane ale jeśli rodzice podchodzą do seksu jako do czegoś normalnego (tak jak moi), to seks cię ciekawi a nie przeraża. Nie jest napiętnowany, więc i ty nie będziesz napiętnowana, jeśli zaczniesz go uprawiać.
Po drugie - masturbacja. Potrafi zdziałać cuda. Choć podobno nie w każdym przypadku. Ja, kiedy jestem samotna, zmieniam się w prawdziwą onanizacyjną nimfomankę. Zahaczam wręcz o nałóg ale z drugiej strony - wiem, co to przyjemność. Nie boję się dotykać. Lubię zrobić sobie dobrze. Lubię to uczucie. Mam ogromne doświadczenie, heh. To dodaje pewności. Uczy zaspakajania pragnień. Rozwija wyobraźnię... ;)~
Po trzecie i chyba najważniejsze - LUBIĘ SIĘ. Nie jestem ideałem. Mam szczerą nadzieję, że pasztetem jednak też nie jestem. Trochę za dużo tu, trochę tam. Ale to moje ciało, dbam o nie. Wklepuję balsamy, gładzę nogi i lubię się jeszcze bardziej. To, że mam takie podejście to wynik niezachwianej postawy mojego Ojca (dla niego zawsze jestem najlepsza) oraz bagażu doświadczeń uzbieranych w liceum i podczas studiów. Trudno jest za pierwszym razem, potem każdy kolejny facet jest łatwiejszy do zdobycia. Każdy komplement, każde zainteresowane spojrzenie, każdy wzwód z mojego powodu pozwalają mi łatwiej zaakceptować siebie. Nie, nie wierze komplementom. Nie ufam ich treści. Ale jeśli ktoś zdobył się na niebanalny komplement, to sam fakt mi pochlebia.
Straciłam cnotę, bo powiedziałam zniecierpliwiona „włóż go wreszcie!”. Mojego Pana też zaciągnęłam do łóżka, czym go ostro zszokowałam, bo on był pewien, że jestem na etapie całowania i trzymania się za ręce. Heh, byłam na takim etapie na pierwszej randce, czyli dzień wcześniej. To ja zasugerowałam anala. Czytam te wszystkie bzdurne babskie magazyny i biorę do serca porady z Cosmo, heh. Notorycznie oglądam pornosy i czytam gejowskie opowiadania pornograficzne. Słucham co On mi mówi. Rozmawiamy o seksie otwarcie. Wysyłam zbereźne esmsy. Przebieram się, zamieniam się w słodką uczennicę albo potulną służącą. Jestem uległa, a czasami wyrywam się jak zajadła kotka. Chyba jednak pingwinem nie jestem... HEH.
Od paru lat obserwuję moją koleżankę. Bardzo ładna. Śliczna twarz, trochę za duży tyłek i brak biustu. Inteligentna i interesująca. W moim wieku. Dziewica. Ludzie się dziwią. Jak to? Taka ładna??
Ładna kobieta, która nie wierzy w siebie. Która nie znosi własnego ciała. Która nie daje sobie rady z własną cielesnością. Niedoświadczona, więc tym bardziej przerażona. Zawstydzona, bo przecież już powinna mieć jakieś doświadczenie... Zamknięta w skorupie. Nie znająca smaku pocałunku. Panikuje, kiedy obok niej znajdzie się facet. Zwłaszcza ten, który jej się podoba. Strach ją paraliżuje. Wygadana w gronie kobiecym, znana z ostrego języka, milknie, kiedy pojawia się Ten Właśnie Facet. Zastanawiam się, co poszło nie tak. Co ją tak wypaczyło...
Czeka na kogoś, kto uzna, że warto się pomęczyć. Który zrozumie, że ten mur to nie jest obojętność ale strach przed zranieniem i rozczarowaniem. Który usłyszy wołanie o pomoc w opryskliwej odpowiedzi. I jak ją tu przekonać, że faceci też się boją? Że im bardziej im zależy, tym bardziej są niepewni. Że lękają się zranienia? (heh, przynajmniej ich znaczna część ;))
Więc proszę, dajcie im szansę, tym wszystkim pingwinkom. Postarajcie się do nich dotrzeć. Jeśli to nie poskutkuje, rzućcie taka w cholerę. Może po prostu do siebie nie pasujecie w łóżku. Albo po prostu wy, faceci, wcale nie jesteście takimi ruchaczami jakimi byście chcieli być. ;]

Znaleziono na: janne.blox.pl

05 January 2006

Foto !!!


Zajebisty wystrzał w buźke

Ale mam ochote jakiegos goracego kutaska mmmm szkoda ze nie mam teraz przy sobie takiego...chcesz wiedziec co bym z toba teraz zrobila?wyobraz sobie ze siedzisz sobie przed kompem...podchodze do ciebie od tylu i zaczynam lizac cie po szyi...mmm raczkami schodze od przodu coraz nizej dochdze do rozporka i rozpinam go...klekam przed toba i zdejmuje ci spodnie...ja mam na sobie jakis seksowny ciuszek...widze jak twoj kutas stoi mmm jest taki naprezony i taki duzy...uwielbiam takie...biore go w raczki i zaczynam go delikatnie obciagac ale ty juz nie wytrzymujesz i lapiesz mnie za wlosy i nadziewasz mnie na swojego ogromnego fiuta...zacznym go lizac coraz gwaltowniej mm tak jest pyszny,cudowny...wkladam go calego po same jajeczka zaczynasz pojekiwac i stekac mmmm trzymasz mnie za wlosy i mocno mnie nabijasz...wyjmuje go z buzi obciagam go raczkami sciagma skorke i lize twoja czerwona,nabrzmiala glowke mmm sam jej widok sprawia ze mam mokro w majtkach...bawie sie nim a teraz lize twoje jaderka..wkaldam je do buzi i lize ssie mmm sa zajebiste!czuje jak twoj kutasek zaczyna pulsowac aty coraz mocniej mnie na siebie nabijasz o tak...jjeeeee....jestes zajebisty i cche zebys spuscil mi sie do buzi...chce poczyc smak twojej spermy w moich usteczkach..tak juz czuje ze dochodzisz wiec pachj mnie mocniej wsadzaj go calego po ame jaderka...o tak...leci leci leci...jest jej mnostwo jest swietna...chce ja polykac i chce jje jak najwiecej...resztki wyplywaja mi kacikami ust,rozmasowujesz mi reszte na moich nabrzmialych cycuszkach i brzuszku...mmm..bylo cudownie tobie tez sie podobalo ?czekam na komentarze i zapewniam ze to nie ostatnia taka zabawa z oliwcia ;) muuuaaa ;) Oliwcia ;)

Znaleziono na: slodka-dupcia.blog.onet.pl

Orgazm na Polskim

Zapis rozmowy z czata :

Milejdi
Cosmo uczy, że na zebraniu można sobie zrobić dobrze.
Jak ĆWICZYSZ MIĘŚNIE ZWIERACZY
LARA Croft
Ja kiedyś miałam orgazm na polskim
Milejdi
JAK?!?
Lejdi Godajwa
GADAJ!
LARA Croft
Majtki mi się wrzynały, a miałam OWULACJĘ
Lejdi Godajwa
(a jak ja wolę przedmioty ścisłe, to mogę na matematyce spróbować?)
LARA Croft
(ja miałam matmę ze starą babą.. A polski NIE)
Lejdi Godajwa
(aha)
Milejdi
No i co? Z majtek i owulacji ci się ten orgazm zrobił?
Ty jakaś DZIWNA jesteś!
LARA Croft
A ty NIEDOŚWIADCZONA
Lejdi Godajwa
Milejdi, ty chyba najwyraźniej NIGDY NIE MIAŁAŚ PORZĄDNEJ OWULACJI, skoro tak twierdzisz!
Z żadną owulacją nie było ci nigdy dobrze???
DALILA
A moja koleżanka i Godajwy też - niejaka O., to pisała, że jak się ma KOLCZYK TAM, to się ma orgazm NA OBIEDZIE U CIOCI
Godajwa, zaświadcz!
Lejdi Godajwa
PISAŁA! A O. się ZNA - ma WSZĘDZIE kolczyki!
DALILA
I się tylko tak robi, że się POCIERA nogą o nogę i żaden chłop! TYLKO KOLCZYK!

Znaleziono na: lejdis.blog.pl

Seks i ekipa Yelonek

No więc stało sie tak jak przeczuwałam.. pojechałam do Zakopca.. wynajeta chata jedna laska czyli jaoczko i wiadomosc ze ma jechac jego bylawrr .. ale sie wkurwiłam to szok.. no na miejscu kapa troche bo malo kogo znałam ale jakos dalam sobie rade.. przyjechała Marta (jego była) ale okazało sie ze ona jest z facetem wiec uff.. zaczeło się palenie.. picie i ogladanie filmów.. no sieka z mozgu.. w pewnej chwili zauwazyłam jego spojrzenie.. było wyczekujące, namiętne i czułe.. poprostu KOCHAM tego faceta i to mnie martwi żal bo zabardzo sie w niego wtłaczam (jak mozna to tak napisac) poprostu zaczyna mi na maxa zalezec.. a moze juz od dawna tak jest tylko nie dopuszczam do siebie tej mysli?? kiwnelismy sobie ze wychodzimy z pokoju i poszlismy do drugiego pokoju.. tam rzucilismy sie na siebie jak dwa wygłodniałe psy.. poprostu za długo sie nie widzieliśmy.. a tak na marginesie to musimy sie ukrywac z naszym związkiem ale nie pytajcie sie dlaczego.. to dluga historia.. to była chwila która dla mnie trwała wiecznie.. zaspokoilismy pierwsze pragnienia.. znowu wrocilismy do pokoju.. nie mineła godzina (juz prawie wszyscy zaliczyli zgona) nie wytrzymalismy i zmylismy sie do innego pokoju.. a tam bez zadnych wstepnych ceregieli sciągnelismy z siebie ubrania i rzulilismy sie na łóżko i zaczelismy sie całowac, juz nadzy kochalismy sie jak szaleni.. w sumie juz z tego pokoju nie wychodzilismy.. gdy juz pierwszy raz nas troszeczke zaspokoil przyszedl czas na drugi raz.. lezelismy sobie spokojnie.. nadzy wtuleni w siebie gdy nagle znowu mnie złapała chcica i reka zaczełam masowac go po podbrzuszu i zeszłam nizej.. poczułam ze jego penis twardnieje a oddech staje sie szybszy.. pierwszy raz kochalismy sie nie mysląc czy nam ktos wejdzie.. czy o tym ze musze jechac juz do domu.. NIE ta noc była nasza tylko i wyłącznie nasza.. polozyl sie na boku i zaczął delikatnie bawic sie moją łechtaczką a ja poprostu szalałam tak wspaniale to robic.. piescil mnie całą i ja tesh nie pozostawałam dłużna.. pozycja 69 i wszelkie rodzaje innych pieszczot były przez nas wykorzystane.. kochalismy sie szalenie.. az do momentu kiedy to zaczął mnie bolec brzuch.. z głodu rumieniec.. tak sie facet martwił ze wstał i mi goracy kubek zrobil.. potem usneliśmy wtuleni w siebie.. ale tym razem sie ubrałam.. za pare godzin obudzilam sie, spojrzałam na niego.. tak słodko spał.. niechcacy poruszyłam.. przycisnął mnie do siebie mocniej az mi sie goraco zrobiło ale poczułam jego bliskosc.. byłam w niego wtulona.. znowu mi sie zachcialo i zaczełam piescic go.. obudził sie i z usmiechem na twarzy powiedzial.."Ty chyba chcesz zebym zaraz Cie rozebrał" i kolejny raz sie kochalismy.. tym razem delikatnie.. powoli nasyceni sobą.. niedawno wróciliśmy.. odwiózł mnie do domu i pojechał do siebie.. ja juz za nim tesknie.. ale teraz nie predko sie zobaczymy żal a ja juz niewiem co to bedzie.. zobaczymy.. mykam papa całus do jutra

Znalezione na: erotomanka.blog.onet.pl

Oralowy spacerek

Szymek przyjechał po mnie w południe. Byliśmy umówieni na spacer. W samochodzie namiętny pocałunek. Na tym miało się zakończyć. Było bardzo zimno. Zaczęliśmy się wygłupiać w samochodzie.
-Pokaż jakie masz majteczki- no dobra. Rozpięłam pasek i zsunęłam trochę spodnie. Włożył mi rękę w majteczki i zaczął bawić się moją ogoloną cipką.
-Ale jesteś mokra. Ciekawe co robiłaś przed wyjściem?- Nic nie powiedziałam. Pewnie byłam czerwona. Sama zabawiałam się w domu, ale nie chciałam mu się przyznać. Pojechaliśmy na duży parking. Strasznie padało. On bawił się moją cipą delikatnie ją masując. Całowaliśmy się przy tym namiętnie. Zsunął mi spodnie do kostek. Całował mnie po udach i szedł coraz wyżej. Już muskał moją perełkę języczkiem. Wkładał mi języczek w cipkę. Była mi niesamowicie dobrze. Wirował języczkiem po mojej łechtaczce a ja miałam odjazd. Bardzo długo jego głowa znajdowała się miedzy moimi udami. Znowu zaczęliśmy się całować a on wkładał mi paluszka w cipkę.
- A teraz pocałuj mojego kutaska- i wyciągnął go takiego wielkiego, mokrego i sterczącego kutacha. Wzięłam go do rączki i włożyłam delikatnie do buzi. Ssałam, lizałam a rączką bawiłam się jajeczkami. Mmm... kocham jak on tak stęka;-)

Znaleziono na: kobietaspragniona.blog.pl

04 January 2006

Belfer

Chodze do klasy 3 gimnazjum i mam 15 lat , moim ulubionym przedmiotem jest matematyka, lecz nie jetsem w niej dobra. Lubie ten przedmiot dlatego ze wzgledu na nauczyciela. Uczy mnie 38 letni facet od dawna podobał mi sie, zawsze na lekcji staram sie żeby zwrócił na mnie uwage ....lecz bez skutku.
Zawsze gdy przechodzi koło mnie czuje że moja cipka zaczyna robić sie gorąca i mokra. Staram ubierać sie jak najbardziej sexownie i byc jak najbardziej wyzywająca..lecz nadal bez skutku.:( ........Mineło troche czasu i WKONCU zaczoł na mnie zwracać uwage!!!! Doszło też do tego że stałam sie jego ulubiennicą :!! Wiec postanowiłam to jak najbardziej wykożystywać. W czwartki zawsze mamy lekcje do 17.35 a ostatnią lekcją jaką mamy jets matematyka. Pewnego razu (było to zima) musieliśmy troche dłużej zostać w czwartek na matematyce ponieważ pan dyktował nam dodatkowe zadania. Gdy zadzwonił dzwonek na przerwe cała klasa spakowała sie i wyszła. Nauczyciel został w klasie i jeszcze coś pisał. Postanowiłam wykorzystac ten moment i udawałam że odpioł mi się stanik i nie umiem go zapiąć. On widząc mnie męczącą sie z zapinaniem biustonosza wstał z krzesła i podszedł do mnie z pytaniem czy mógłby mi pomóc...nie zastanawiałam sie ani chwili dłużej podniosłam bluzke i specjalnie niechcący zrzuciłam stanik na ziemie. On zapatrzył sie na muj biust i nawet nie zauważył że mineło już 5 minut odkąd stałam z podniesioną bluzką. Po jakimś czasie podszedł do dzrwi i zamknoł je na klucz a ja zostałam sama z nim w klasie. Podszedł do mnie i zazcoł głaskać mnie po głowie wkońcujednak dotknoł mojej piersi i zaczoł ją masować. Byłam coraz bardziej podniecona. Zauważyłam że on też był podniecony. Ja nie będąc Wkońcu wsadził mi reke pod spódniczke i dotknoł mojego pośladka..przesówał sie powoli w strone cipki aż odchylił majtki i wsunoł pod nie ręke. Położyłam sie na ławce a on zdjoł mi spudniczke a ja rozsunełam mu rozporek..przeczówałam co bedzie sie teraz działo!! :)
Powoli zdjełam mu spodnie , potem majtki...
Zobaczyłam jego penisa i jeszcze bardziej byłam podniecona. Nie wiem co sie ze mną działo, byłam wzorową uczennicą i nie latałam za chłopakami, interesowała mnie tylko nauka nie przeczówałam że zakocham sie w nauczycielu. On położył sie na mnie i zaczeliśmy sie kochać..powiedział mi że od dawna mu sie podobałam tylko starał sie tego nie okazywać. Jeszcze nie wsunął swojego penisa do mojej cipki ponieważ powiedziałam że jestem dziewicą i boje sie troche on dodał że sala do matematyki nie jest najlepszym miejscem na stracanie dziewictwa. Zaproponował mi żebym poszła z nim do jego domu nie wachałam sie ani chwili dłużej ponieważ czułam że to z nim chce akurat to przeżyć i że to właściwy moment. Moi rodzice byli w pracy do nocy więc mogłam iść nie bojąc sie o nic. Gdy weszlismy do jego domu on kazał mi sie położyć na łóżku i zaczoł mnie robierać sam rozebrał sie do naga. Zapytał mnie w jakiej pozycji by mi było najlepiej-ja nie wiedząć jeszcze nic praktycznie o tym powiedziałam żeby on zdecydował. Troche sie bałam ale on delikatnie pomasował mnie po cipie odchylił ją i zaczoł lizać językiem aż wkońcu odgioł swojego penisa i bardzo pomału wsuwał. Nic nie czułam . Narazie robił to pomału aż wkoncu coraz szubciej.
Pokazywał mi różne pozycje a ja byłam w siódmym niebie. Zapytał sie mnie też czy wiem co to jest "robić loda" - słyszałam o tym ale nie byłam pewna czy o to chodzi.
Powiedział że mam wziąść jego penisa do buzi i ssać, wiec wziełam był taki duży że ledwo mieścił mi sie w ręce ale ciągłam i ssałam i ssałam a on polewał mnie spermą. Ruchaliśmy sie ponad 3 godziny wkońcu jednak musiałam iść do domu on podwiózł mnie swoim autem poprosił mnie czy mógłby jeszcze raz pzreżyć to ze mną tu i teraz w aucie. Zgodziłam sie ponieważ mi też sie to zaczeło podobać. Zaparkowaliśmy w polu położył mnie na tylnim siedzeniu auta i wepchnoł mi ...kochaliśmy sie energicznie ponieważ już sie przyzwyczajiłam. Ubrałam sie i poszłam do domu. Byłam taka szczęśliwa. Na drugi dzień w szkole robiliśmy to w klasie na przerwie..lecz nic sie nie zorientował co tam robimy...
Od tego czasu kochamy sie prawie codziennie a z matmy mam same 6!!

Internat

Miałam za sobą dwie klasy liceum i cały ten okres dojeżdżałam do szkoły w tym roku rodzice załatwili mi miejsce w internacie uznając że jestem na tyle dorosła i nie popełnię żadnego błędu a do domu mam jeździć co dwa tygodnie, w głębi duszy bardzo pragnęłam by poznać rówieśników i ich ciekawe samodzielne życie. Dostałam pokój na trzecim piętrze pok.123 gdzie już mieszkała ELA uczennica klasy maturalnej Tech. Ekonomicznego dlatego się nie znałyśmy Trzy dni póżniej byłyśmy dobrymi kumpelkami i tu zaczęła się moja edukacja seksualna, a zdawało mi się ze wiem wiele 20.09. wieczorem z Elą po kolacji w naszym pokoju zaproponowała wino , ja jeszcze nie piłam ale ze wstydu nie powiedziałam nie i tak nalała po małej szklaneczce po dwóch łykach zrobiło mi się ciepło i rospiełam bluzkę pod która miałam biustonosz majteczki i kolorowa spódniczkę do kolan Ela była w spodniach dresowych i koszulce kolorowej ale bez biustonosza bo sutki jej się odznaczały , rozmowa o ciuchach i chłopakach trwała na okrągło to Ela więcej opowiadała , wino grzało dalej dostałam wypieków , powiedziałam ze gorąco mi rozpinając bluzkę o jeden guzik dalej ,ona powiedziała że to normalne i dlatego ona nie nosi biustonosza ,a tak wogule to zauważyła u mnie ładny strój kąpielowy i czy morze go przymierzyć , z poprzednimi lokatorkami też się wymieniałam dodała , kiwnęłam głowa na znak zgody Elka zdjęła bluzkę i zobaczyłam jej biust był większy od mego potem zdjęła dresy i jedwabne majteczki by nałożyć moje od kompletu stała bokiem więc podziwiałam jej zgrabną sylwetkę nie zobaczyłam jej łona , a po chwili paradowała w kostiumie po pokoju , fajny kostium powiedziała spróbuj ty coś mojego nałożyć , podeszła i nalała mi wina nie chciałam więcej lecz nie zaprotestowałam Elka powiedziała że ma koszulkę która się innym podobała wyjmując ją z szafy rzekła musze ja przymierzyć teraz stanęłam jak osłupiała ona zauważyła moje przerażenie i powiedziała nie wstać się obie jesteśmy kobietami a nasze ciała są tylko by je pokazywać , ja odparłam ze jestem dziewicą i ze przed nikim się jeszcze nie rozbierałam . Domyśliłam się powiedziała podchodząc do mnie , i zdjęła ze mnie bluzkę i rospieła biustonosz ,ładne powiedziała patrząc na cycki następnie pomogła nałożyć koszule przez głowę i powiedziała ślicznie wygołdasz tylko że to koszula nocna to powinnaś zdjąć spódnicę i majtki proszę spróbuj podnieciło mnie to i posłusznie zdjęłam spódnice i majteczki a następnie okręciłam się do około siebie podziwiając koszulkę ,mrzesz w niej dziś spać powiedziała Ela siadając na moim łóżku ze szklanką wina w ręce nadal miała na sobie mój kostium Wypiła wino i powiedziała jestem też dziewicą ale miałam jedna przygodę i ci opowiem , wstała zdjęła z siebie mój kostium nago stojąc nalała sobie wino, ja podziwiałam jej figurę i kształty oraz jej łono i małą kępkę błąd włosów usiadła obok mnie. Jak sama zauważyłaś że w naszym internacie na drugim piętrze mieszkają chłopcy z Elektryka ja ich znam od począdku są fajni w pok.88 u Mirka Janka byłam wiele razy na winie i wychowawcy mnie nie złapali Ciągle mówiliśmy o seksie obaj mieli na mnie ochotę .Przed wakacjami na począdku Czerwca wracałam ze stołówki po obiedzie gdy ich spotkałam na schodach ukrywali coś w reklamówce i szybko pobiegli do pokoju , mają wino pomyślałam i zakradłam się do nich właź szybko powiedział Mirek i zamknął za mną drzwi na klucz jak się okazało mieli wino i gazetę z gołymi kobietami Poop schow , naleli sobie i dla mnie wina usiedli na tapczaniku jak my teraz wypili i zaczęli oglądać obrazki ja piłam wino przy stoliku i z daleka nie wiele widziałam , Janek wstał by dolać wina i wtedy powiedział dajmy Eli popatrzeć niech siądzie między nami ja w tym czasie na Janka spodniach po prawej kieszeni dostrzegłam wielkie zgrubienie i wiedziałam ze mu stanoł śiusiak. Tu przerwała dopiła wino i postawiła szklankę na podłodze jej opowieść i wino mnie też podnieciły i śmiało wypiłam swoją porcję , naga nadal Ela wstała podeszła do drzwi przekręcając klucz w drzwiach zamknęła nas od środka gdy wracała podziwiałam ja w całej krasie , była piękna i z bliska popatrzyłam na jej cipkę cudna pomyślałam ,ona powiedziała bym zdjęła koszule i szybko mi w tym pomogła siedziałam przed nią naga , ona położyła się obok mnie pociągając mnie za sobą i tak obie leżałyśmy na moim tapczaniku nago Ela opowiadała dalej, obaj rozsunęli się robiąc mi miejsce gdy siadłam zaczęli oglądać od początku było wiele zdjęć gołych kobiet jakieś opowiadania zdjęcia dwóch kochających się kobiet i parki która kochała się na wiele sposobów a potem on się na nią spuścił na biust .Ela przekręciła się na lewy bok twarzą do mnie lewą rękę podłorzyła mi pod głowę a prawą na mój biust poczułam jej ciepło a ona opowiadała dalej Janek zatrzymał się na Tajemnice Alkowy gdzie parka pokazywała sfoje fotki ,podniecony położył mi rękę na kolanie i lekko pociągnął w górę poczym dodał że chciałby moją cipkę zobaczyć lecz nie spojrzał na mnie tylko na Mirka A ten dodał fajnie by było ? obaj spojrzeli na mnie ja bez namysłu odparłam jak tam wasze fiutki morze wy pokażecie Mówiąc to liczyłam że ich zawstydzę ale nie, pierwszy wstał Janek zdioł spodnie i na slipkach dostrzegłam olbrzymie zgrubienie a po chwili gdy je zdjoł ujrzałam stojącego kutasa na wysokości oczu , oglądałam go jak zaczarowana nie mogąc wyksztusić słowa to teraz Mirek odłożył gazetę na tapczanik wstał i też zdjoł majtki teraz mym oczom pokazały się dwa stojące kutaski mogłam je oglądać i porównać i tu Janka był cieńszy i mocno sterczał do góry Mirka grubszy i słabszy Bo podtrzymywał go ręką zarazem poruszał powoli skórką Ela opowiadając to głaskała mnie po piersiach i podbrzuszu kilka razy datkneła moich włosów na łonie ,wypite wino i ciepło jej ciała podnieciło mnie na tyle że i ja lewą ręką nieśmiało pogłaskałam jej piersi , były miłe w dotyku nagle Ela pocałowała mnie w policzek a gdy odkręciłam głowę pocałowała mnie w usta zamurowało mnie to ale podniecenie wzrosło .Ela wznowiła opowieść , kilka minut trwało moje oglądanie gdy obaj poprosili bym im pokazała swoja cipkę wstałam i zdjęłam majtki pozostając w mojej mini Janek powiedział nic nie widać i bym opuściła spódniczkę gdy opadła na podłogę Mirek podszedł do mnie podając szklankę wina i obaj spoglądali na mą gołą cipkę ja dla dalszej odwagi wypiłam duszkiem wino i kucnęłam stawiając szklankę na podłodze ale nieświadomie rozchyliłam nogi moja cipka pokazała się im w całej okazałości łał ?? usłyszałam i znów na wysokości wzroku miałam ich kutaski podnieciło mnie to bardzo lecz szybko wstałam . Ela przerwała opowieść lecz jej pieszczoty trwały nadal a jej dłoń pieściła moje krocze jej paluszek wślizgiwał się do mojej cipki podniecenie ogromne wywołało dreszcze i zacisnęłam mocno nogi ,Ela pocałowała mnie ponownie namiętnie i szeptem powiedziała to był orgazm kochana Basiu i wznowiła swą opowieść , obaj stali obok mnie i masowali stojące fiutki Obrazki z gazety nie były im potrzebne gdy mieli mnie nagą I Janek zapytał ? czy mogę ci dotknąć cipki moim kutaskiem , nie wsadzę obiecuje tylko podotykam cię proszę Jego prośba była szokująca ale ciekawa a ja miałam sporo odwagi po winie i powiedziałam zgoda tylko nie wsadzaj , i stanęłam w lekkim rozkroku Janek podszedł do mnie trzymając sztywnego fiuta w ręku i próbował mi dotrzeć do cipki ale mu nie poszło , czy mogłabyś postawić jedną nogę na krześle lub tapczanie powiedział z uśmiechem ja jeszcze nie wkładałem i mam kłopoty powiedział , na jego miłą prośbę postawiłam nogę na tapczaniku moja cipka rozchyliła się a on przyłożył fiutka do cipki i poczułam ciepło obcego ciała na wargach cipki on jednocześnie ręką głaskał sobie kutaska a drgający fiutek sprawiał dodatkową frajdę a po kilkunastu ruchach odskoczył gwałtownie krok do tyłu a z jego sztywnego fiutka zaczęła tryskać biała substancja wiedziałam ze to sperma ale na żywo jeszcze nie widziałam Biały pieniący się płyn kapał z fiutka na podłogę a on masował go nadal ręką , po kilku sekundach podszedł Mirek z uśmiechem na ustach spytał czy i ja mogę troszeczkę Przyłożył fiutka do mojej wilgotnej cipki i pocierał nim o wargi ,a w pewnym momencie ku wspólnemu zaskoczeniu wsadził do środka ja poczułam bul gdy nacisnął na moją błonę w środku ale jej nie rozerwał on z podniecenia wyskoczył na zewnątrz i też się spuścił na podłogę białym płynem , obaj stojąc masowali sobie fiutki a ja ubrałam się i wyszłam z ich pokoju po powrocie do swojego położyłam się na tapczanie i jeszcze długo bawiłam się swoją cipką nim usnęłam Ela skończyła opowieść pocałowała mnie w usta wstała z tapczanu nalała i podała wino i powiedziała zapoznam ciebie z nimi to zrobimy prywatkę za kilka dni