flickrchicks - pink girls

05 January 2006

Oralowy spacerek

Szymek przyjechał po mnie w południe. Byliśmy umówieni na spacer. W samochodzie namiętny pocałunek. Na tym miało się zakończyć. Było bardzo zimno. Zaczęliśmy się wygłupiać w samochodzie.
-Pokaż jakie masz majteczki- no dobra. Rozpięłam pasek i zsunęłam trochę spodnie. Włożył mi rękę w majteczki i zaczął bawić się moją ogoloną cipką.
-Ale jesteś mokra. Ciekawe co robiłaś przed wyjściem?- Nic nie powiedziałam. Pewnie byłam czerwona. Sama zabawiałam się w domu, ale nie chciałam mu się przyznać. Pojechaliśmy na duży parking. Strasznie padało. On bawił się moją cipą delikatnie ją masując. Całowaliśmy się przy tym namiętnie. Zsunął mi spodnie do kostek. Całował mnie po udach i szedł coraz wyżej. Już muskał moją perełkę języczkiem. Wkładał mi języczek w cipkę. Była mi niesamowicie dobrze. Wirował języczkiem po mojej łechtaczce a ja miałam odjazd. Bardzo długo jego głowa znajdowała się miedzy moimi udami. Znowu zaczęliśmy się całować a on wkładał mi paluszka w cipkę.
- A teraz pocałuj mojego kutaska- i wyciągnął go takiego wielkiego, mokrego i sterczącego kutacha. Wzięłam go do rączki i włożyłam delikatnie do buzi. Ssałam, lizałam a rączką bawiłam się jajeczkami. Mmm... kocham jak on tak stęka;-)

Znaleziono na: kobietaspragniona.blog.pl

0 Comments:

Post a Comment

<< Home