flickrchicks - pink girls

03 November 2006

BANKIET

Nie wiem dlaczego postanowiłem dzisiaj odebrać moją żonę z pracy, pomyślałem, że zrobię jej miłą niespodziankę. Wiedziałem, że ma dziś zebranie po godzinach, połączone z bankietem na część nawiązania bardzo korzystnej współpracy z niemiecką firmą. Opowiadała, iż dzięki tej fuzji staną się potentatem na rynku nieruchomości. Z Niemiec miał przyjechać dyrektor na Polskę z sekretarką.

Zaparkowałem punktualnie o 17:45 przed biurem Małgosi. W radio puszczali Budkę Suflera, nuciłem "znowu w życiu mi nie wyszło..." i zastanawiałem się jak uczcimy ten dzień. Po kilku minutach postanowiłem zobaczyć czy bankiet jeszcze trwa, zauważyłem, że światła w biurze przygasły. Kręte schody zaprowadziły mnie na piętro. Słyszałem muzykę, po chwili wahania postanowiłem wejść. O dziwo drzwi nie były zamknięte na klucz! W korytarzu panowała cisza, wszystkie drzwi dookoła były pozamykane. Czułem się dziwnie, niczym złodziej skradałem się w głąb biura. Muzyka dochodziła z ostatniego pokoju, po prawej stronie korytarza. Wiedziałem, że znajduje się tam sala konferencyjna. Oczywiście przecież to jest jedyne pomieszczenie, w którym można zorganizować bankiet na kilkanaście osób. Było już kilka minut po osiemnastej, Małgosia poinformowała mnie rano, że Iza ją podrzuci najpóźniej o dziewiętnastej będzie w domu. Stanąłem przed drzwiami sali konferencyjnej i zauważyłem, że nie były całkiem zamknięte. Przyłożyłem oko do szpary i chwilę musiałem poczekać, gdyż w środku panowały ciemności, i gdyby nie zapalone świeczki trudno byłoby rozpoznać poszczególne osoby. Patrzyłem do środka i własnym oczom nie wierzyłem. Dwie dziewczyny zupełnie gołe lizały fujarę facetowi, który mruczał z zadowolenia. Obok dostrzegłem Izę ujeżdzającą Pawła, znałem go dość dobrze, pracował z Małgosią od początku istnienia firmy. Na stole konferencyjnym zauważyłem dwie leżące pary. Bogdan - przełożony Małgosi - trzymał w górze nogi Basi - księgowej - i pracował z zapałem. Posuwał Basię z takim rozmachem, aż krople potu pojawiły się na jego czole. Druga para uprawiała miłość francuską, nie potrafiłem ich rozpoznać. Zauważyłem, iż dziewczynie nie mieścił się w ustach ogromnych rozmiarów kutas. Połykała go niemal dusząc się i jednocześnie drżała z podniecenia czując cały język zatopiony w cipeczce.

Nie potrafiłem oderwać wzroku, miliony myśli przechodziło przez moją głowę. Chciałem wrócić do samochodu i odjechać, zapomnieć... lecz wiedziałem, że to niemożliwe. Dziwne, ale zacząłem szukać Małgosi, przecież jej nie widziałem, może już wyszła. Oczekiwałem, ze zgrozą najgorszego... moje oczy niczym w hipnozie wróciły do pokoju seksu, jakaś cząstka "mnie" chciała oglądać to widowisko.

Igraszki miłosne osiągnęły punkt kulminacyjny, czułem unoszący się zapach potu, zmiesznego ze spermą i perfumami. Facet, któremu dwie gołe dziewczyny obciągały kutasa, teraz chwycił go do ręki i sam zaczął masturbować się, dziewczyny klęczały przed nim oczekując nagrody. Przybliżyły twarze do siebie i szeroko otworzyły usta, w tym samym momencie sperma wytrysnęła, wpadając prosto do ich ust. Za chwilę dziewczyny miały całą twarz i szyję oblepione nasieniem. Niespodziewanie pojawił się Paweł i poprowadził dziewczyny w kierunku stołu, kazał im się połozyć. Kiedy to uczyniły, stanął przed nimi i bez oporu włożył każdej dwa palce tam gdzie łączą się nogi. Zauważyłem, że panienki, aż pisnęły z rozkoszy. Zaczęły całować się namiętnie i dotykać po piersiach. Paweł coraz szybciej poruszał rękami, widziałem, że jego penis powoli stawał się twardy, po tym jak całą dawkę spermy wpakował w Izę. Tymczasem obok na stole leżała Iza i lizała muszelkę dziewczynie, która wcześnie ssała ogromnego kutasa. Pomiędzy nogami Izy widziałem głowę Basi. Spodobało mi się to trio, dziewczyny wygladały cudownie, były pięknie zbudowwane i nagle poczułem poruszenie w spodniach. Mój członek twardniaj z każdą upływającą sekundą. Widok takiej Izy powodował szybszy rytm serca, dotychczas widywałem ją ubraną. Przyznam, iż nawet w ubraniu zwracała na siebie uwagę. Zawsze nosiła krótkie spódniczki i bluzeczki z dużym dekoltem. Zdarzało mi się marzyć o Izie, wyobrażać ją sobie bez spódniczki, oddającej swe ciało moim pieszczotom. Dziewczyny na stole zmianiały pozycje, zadając sobie ogromną dawkę rozkoszy. Tymczasem na końcu sali zauważyłem zamieszanie, niestety nie widziałem twarzy dokładnie. Wydawało mi się, iż trzech mężczyzn otoczyło dziewczynę. Próbowali przekonać ją do swoich racji. Dziewczyna z długimi włosami siedziała na krześle i zawzięcie gestykulowała. Napaleni faceci zaczęli lekko się irytować, widziałem z jakim napięciem sterczały ich penisy. Wzbranianie się dziewczyny dodatkowo ich nakręcało. Reszta grupy nie zwracała uwagi na zaistniałą sytuację. Paweł zabawiał się z dwoma dziewczynami, a trio na stole zlizywało z siebie resztki spermy. Dziewczyna wciąż siedziała na krześle, tym razem nic nie mówiła ani nie gestykulowała. Patrzyła na sztywne, nabrzmiałe kutasy, które pojawiły się tuż przed jej twarzą. Koledzy z pracy zaczęli dotykać członkami włosy, policzki, nos i usta jakby w ten sposób próbując osiągnąć zamierzony cel. Jeden z nich, ten z ogromna fujarą chwycił rękę ofierze i położył na swoim gnacie. W tym czasie drugi zrobił to samo z drugą ręką. Trzeci próbował wcisnąć swą męskość do buzi dziewczyny. Opór zniknął, w sytuacji bez wyjścia dziewczyna zaczęła wykonywać wolę napalonych kolegów. Ścisnęła mocno kutasy i zaczęła z dużą energią poruszać nimi, trzeciego włożyła całego do buzi jakby połykała lizaka. Czułem, że robi mi się mokro miedzy nogami, popatrzyłem dookoła czy nikt nie idzie i rozpiąłem rozporek, aby wyciągnąć mojrgo małego. Trzepałem konia i patrzyłem na spektakl. Dziewczyna z długimi włosami machała rękami bardzo energicznie, niezapominając o ssaniu kutasa. Obrabiała go po mistrzowsku, liżąc najwrażliwsze części członka, co przyniosło wymierny efekt. Sperma oblała jej twarz i tryskała jeszcze przez chwilę wpadając we włosy. Dziewczyna bez zastanowienia pochwyciła drugiego kutasa do buzi i wprawiony język zaczął stosować mistrzowskie ruchy. Prawą ręka wciąż trzymała trzeciego penisa. Drugi wytrysk przyszedł nagle, większość spermy trafiła wprost do buzi. Kiedy wkładała trzeciego kutasa przyszła pora na mój wytrysk, widok olbrzymiego penisa w tak wprawionych ustach spowodował moja eksplozję. Kiedy moja sperma kapała na drzwi, zauważyłem, że pozostałe osoby rozpoczęły poszukiwania swoich ubrań. Impreza dobiegała końca, musiałem szybko wycofać się do samochodu. Już prawie odchodząc po raz ostatni spojrzałem na salę, było jasno, świeczki zostały ugaszone, muzyka wyłączona i wtedy dojrzałem Małgosię z ręcznikiem. Próbowała zetrzeć ze swoich włosów i twarzy duże ilości spermy.
Nadesłał: Intymny

SAUNA PEŁNA ROZKOSZY

Tak się składa, że uważam puszyste panie za niezwykle ponętne. Niestety standard urody lansowany dziś w Europie jest inny. Mam nadzieję, że powrócimy kiedyś do lansowania rokokowego wzorca piękna kobiecego ciała... Nawiązując do powyższej wzmianki, przypominam sobie pewną, dość nieprawdopodobną przygodę, jaka mnie spotkała przed czterema laty w pewnej saunie w centrum Łodzi (obiekt ten już niestety nie istnieje). Chyba właśnie to zdarzenie spowodowało, że dostrzegam w puszystych dziewczynach tyle piękna.

Było pochmurne, listopadowe popołudnie, pogoda jednoznacznie zachęcała do rozgrzania się w saunie. Ponieważ takowa znajdowała się niedaleko mojego miejsca zamieszkania, udałem się tam. Na miejsce przybyłem na półtorej godziny przed zamknięciem sauny. Na miejscu spotkałem trzech panów (w tym dwóch mocno sobą zainteresowanych). Po jakimś czasie zostałem w saunie sam. Gdy już miałem się zbierać do wyjścia, usłyszałem zbliżające się kroki - klekot drewnianych klapek na glazurze był wyraźny. Po chwili do sauny weszła pani około czterdziestoletnia zawinięta w ręcznik kąpielowy. kliknijZdziwiłem się, bo o ile pamiętałem sauna była przeznaczona wyłącznie dla panów. Dopiero po chwili w nieznajomej dostrzegłem panią, która sprzedawała wejściówki. Kobieta bez zażenowania odwinęła ręcznik, rozpostarła go na najwyższej ławie i zrzuciwszy uprzednio klapki usadowiła się na nim.

Jak to z facetami bywa, zacząłem przyglądać się jej z zaciekawieniem (nie wiem czy wychodziło mi patrzenie tzw. kątem oka, ale starałem się żeby to tak wyglądało). Przy wzroście około 165 cm mogła ważyć jakieś 100-120 kg. Miała więc wydatny, opadający brzuszek i duże opadające aż do brzucha piersi z wielkimi sutkami barwy niemal czarnej, wielką pupę i potężne uda. Jej skóra przy tej tuszy była jednak jędrna. Była brunetką z ładną buzią o regularnych rysach, miejsca intymne dokładnie wydepilowała, przez co jej wzgórek łonowy prezentował się bardzo okazale. Miała też niezwykle zadbane stopy z bardzo długimi palcami; paznokcie u rąk i nóg polakierowała na ciemnogranatowo.

- Kruszynka ze mnie co? - zaczęła rozmowę - Pewnie uważasz mnie za beznadziejnego tucznika - kontynuowała.
Odpowiedziałem jej, że jestem przeciwnego zdania, że nie powinna o sobie tak mówić, i że jest bardzo zadbaną ponętną kobietą, która ma może nieco tylko więcej ciała niż inne. Odpowiedź ta przypadła jej wyraźnie do gustu, wstała z ręcznika, wyłączyła piecyk i przeniosła się na niższą ławkę tuż obok mnie. Pogłaskała mnie po ramieniu i rzekła ze śmiechem:
- Rzadkie zjawisko, dobrze wychowany młody człowiek, co to wie jak sprawić babce przyjemność...
Po tym stwierdzeniu lekko przesunęła dłonią po moim...

Widząc, że chcę coś powiedzieć, położyła mi palec na ustach. Dalej wypadki potoczyły się zgoła nieoczekiwanie. Urocza grubaska zaczęła pieścić moje krocze stopami. Muszę powiedzieć, że była naprawdę w tym wprawiona. Najpierw delikatnie masowała członek stopami, aż nabrzmiał do granic swoich możliwości. Następnie sięgnęła po buteleczkę z oliwką (nie zauważyłem jak ją wniosła do sauny) i obficie nasmarowała stopy. Zaczęła pieścić fiuta na różne sposoby: naprzemiennie wewnętrzną stroną stóp, wykonując ruchy jakby jechała na rowerze i klasycznie (góra - dół). Najbardziej podobało mi się, gdy przytrzymywała fiuta u nasady między paluchem, a następnym palcem jednej stopy, drugą masując nabrzmiałą żołądź, a jej długaśne palce u stóp figlarnie wkradały się do dziurki na czubku sprawiając mi wielką rozkosz. W końcu nastąpił nieoczekiwany finał tej zabawy.

Nieznajoma poprosiła mnie, abym ukląkł w rozkroku i mocno wypiął tyłek. Dostrzegając moje zaniepokojenie tak nietypową prośbą, powiedziała ze śmiechem, żebym nie bronił się przed rozkoszą i tym co jej służy. Mówiąc to wylała sporo oliwki na rękę, rozsmarowała ją w dłoniach i zaczęła smarować przestrzeń między moimi pośladkami. Z początku leciutko wprowadziła czubek palca do mojego odbytu, później delikatnie zagłębiała go coraz dalej i zataczała nim kółka. Muszę powiedzieć, że ze zdziwieniem odkryłem, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Potem zaczęła znów pieścić fiuta jedną stopą, drugą natomiast włożyła między moje pośladki. Delikatnie wpychała mi swoje długie palce stopy w pupę i nie przestawała masować penisa drugą nogą. Doprowadziła mnie do niesamowitego orgazmu - wylałem morze spermy, a całym ciałem targały wstrząsy.
Oszołomiony, wycierając się ręcznikiem, wpatrywałem się (jak mniemam głupkowato) w nieznajomą. Ona jednak nie marnując czasu rozciągnęła się swobodnie na ławie i z zawadiackim uśmiechem zaproponowała mi odwdzięczenie się rozkoszą za rozkosz, a widząc moje tępe spojrzenie rzekła:
- Jakiś ty nieśmiały, po prostu pocałuj moją muszelkę chłopcze...
Mówiąc to rozchyliła uda ukazując lśniący, wiśniowej barwy wzgórek. Po chwili zabrałem się do spełniania jej zachcianki. Rozchyliłem cipkę palcami i zacząłem od delikatnego ssania sromu, zagłębiałem język między wydatne, mięsiste wargi i niemal piłem śluz, który wydzielała w takich ilościach, że ciekł aż po udach. Grubaska okazała się z gatunku tych, które bardzo głośno oznajmiają swe zadowolenie, gdy zacząłem, z dużą szybkością, lizać jej sterczący już sztywno guziczek, jęczała bardzo głośno.

Ponieważ, leżąc na plecach, coraz wyżej zadzierała nogi, odsłaniając ciemniejszą dziurkę, postanowiłem i tam sięgnąć językiem. Po chwili przesuwałem językiem po sztywnym wejściu do mniejszego otworka i z upływem czasu czułem, jak jego opór słabnie. Aż w końcu, gdy grubaska zupełnie rozluźniła pupę, mogłem go wsunąć głębiej, sądząc po odgłosach, jakie wydawała, bardzo się jej spodobało. Po całej zabawie, kobieta wstała z ławy i zadowoleniem powiedziała:
- To bardzo miło z twojej strony, że zechciałeś troszkę mnie popieścić w ten sposób, wiesz co, moglibyśmy jeszcze kiedyś tu trochę poswawolić... Może przyszła środa? A tak na marginesie - mam na imię Franciszka, staroświecko tak jakoś nieprawdaż? Uśmiechając się wyszła z sauny pozostawiając mnie z myślą, co (jeżeli?) może wydarzyć się w przyszłą środę...

CIOCIA ANIA

Ciocia Ania nie była zwykłą ciocią, choćby z tego względu, że nie wyglądała jak reszta moich ciotek. Przede wszystkim miała trzydzieści pięć lat i była atrakcyjną brunetką, co automatycznie odróżniało ją od starych cioć dewotek, które miałem w rodzinie. Mieszkała we Wrocławiu i bardzo często bywała u nas w domu, gdyż często przyjeżdżała do Warszawy załatwiać jakieś służbowe sprawy. Często także nocowała u nas, gdy załatwianie spraw przeciągało się na drugi dzień. Była co prawda daleką ciotką i prawdę powiedziawszy nie do końca orientowałem się w tych zawiłych zależnościach rodzinnych, lubiłem ją jednak najbardziej z całej mojej ciotkowo-wujkowej rodziny. Zawsze cieszyłem się na jej przyjazd, gdyż nie dość że była atrakcyjną kobietą, to jeszcze można było porozmawiać z nią jak z koleżanką.
To o czym chciałem opowiedzieć wydarzyło się dwa lata temu, podczas wakacji. Właśnie wtedy, w połowie lipca ciotka Anka miała do załatwienia jakieś sprawy w Warszawie i tradycyjnie zatrzymała się u nas na noc. Oczywiście z początku nie zapowiadało się nic szczególnego - ciotka przyjechała pod wieczór, posiedziała trochę z rodzicami, po czym wszyscy poszli spać. Nazajutrz jednak moi rodzice poszli do pracy, a ja zostałem w domu, wylegując się do południa w łóżku. Ciotka miała rano jakieś spotkanie w interesach i gdy wstałam z łóżka, nikogo nie było już w domu. Zjadłem jakieś śniadanie i zasiadłem u siebie w pokoju do komputera. Po około godzinie usłyszałem zgrzytanie klucza w zamku i otwieranie drzwi - domyśliłem się, że ciotka wróciła ze spotkania (miała klucze od moich rodziców, nie musiałem więc nawet wychodzić z pokoju). Nie przeszkadzałem więc sobie i zacząłem grać w jakąś gierkę. Słyszałem jak ciotka najpierw krzątała się po mieszkaniu, a później weszła do łazienki i zaczęła brać prysznic. Postanowiłem pójść do kuchni i przynieść sobie w międzyczasie coś do jedzenia. kliknijWyszedłem z pokoju i po drodze zobaczyłem, że drzwi do łazienki są uchylone. Widocznie ciotka sądząc, że nikogo nie ma w domu, nie zatroszczyła się zbytnio o ich zamknięcie. Nie wiem czemu, ale zaciekawiony zajrzałem przez szparę w pomiędzy futryną a drzwiami do środka. Jak mogłem się spodziewać, zobaczyłem ciotkę biorącą prysznic, która właśnie namydlała sobie dokładnie swoje wspaniałe, jędrne ciało. Była odwrócona do mnie tyłem, więc nie zorientowała się, że stoję za drzwiami. Szum wody zagłuszał wszystko, postanowiłem więc uchylić bardziej drzwi, by lepiej przyjrzeć się mojej nagiej ciotce. Stałem tak i patrzyłem na jej nagie ciało, czując jednocześnie, jak mój kutas zaczyna twardnieć i rozpychać mi spodnie. Po chwili był już tak twardy, że musiałem rozsunąć rozporek i wypuścić go na zewnątrz. Nie mogąc się oderwać od tego widoku złapałem swojego sterczącego fiuta w rękę i zacząłem go trzepać. Poruszałem ręką w górę i w dół obserwując jednocześnie kąpiącą się ciotkę. Gdy tak masturbowałem się już na dobre, nagle ciotka odwróciła się i zobaczyła mnie w drzwiach. Widok mnie ze sterczącą fujarą w ręku musiał ją bardzo zaskoczyć, gdyż przez dłuższą chwilę wpatrywała się we mnie bez słowa z otwartymi ustami. Gdy już zrozumiała całą sytuację, uśmiechnęła się do mnie i ku mojemu zdziwieniu powiedziała:
- Przepraszam, zapomniałam zamknąć drzwi.
- To ja... przepraszam... - wymamrotałem - przechodziłem do kuchni i drzwi były uchylone.... głupio mi.
- Niepotrzebnie, w końcu nic się nie stało. Powinnam zamknąć drzwi. Sądziłam, że nikogo nie ma w domu.
Zacząłem wpychać na siłę sterczącego kutasa do spodni usiłując się jednocześnie wycofać z łazienki. To co powiedziała jednak ciotka, zaskoczyło mnie jeszcze bardziej.
- Nie uciekaj, w końcu powinieneś dokończyć to co zacząłeś. A skoro ja już wiem, że onanizowałeś się patrząc na mnie, to chyba powinnam ci w tym pomóc.
- Nie rozumiem.....
- Podejdź tu.
Podszedłem do niej zastanawiając się, co miała na myśli. Ona tymczasem zsunęła moje spodnie i delikatnie wzięła mojego kutasa do ręki. Zaczęła poruszać głaszcząc jednocześnie drugą ręką moje jądra i wewnętrzną stronę ud. Trzeba przyznać, że znała się na rzeczy. Nie musiała długo czekać, gdyż po chwili wytrysnąłem prosto na jej brzuch. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:
- No i już po problemie. To ja teraz dokończę kąpiel, a ty jeśli chcesz możesz popatrzeć.
Ciocia Ania weszła z powrotem pod prysznic, a ja zachęcony pozwoleniem usiadłem za kibelku i zacząłem obserwować jej kąpiel. Widok miałem rewelacyjny, a trzeba przyznać - było na co popatrzeć. Ciotka była naprawdę ekstra laską i nie miała się czego wstydzić. W trakcie kąpieli nie mogłem się opanować i chwyciwszy fiuta ręką zacząłem go znowu masować. Nie był może tak sztywny jak jeszcze kilka minut temu, ale z każdym ruchem ręki zaczynał twardnieć coraz bardziej. Ciotka z lekkim niedowierzaniem patrzyła na mnie i mojego kutasa, po czym powiedziała:
- Widzę, że nie tak łatwo cię zaspokoić. Wiesz co, poczekaj!
Wyszła spod prysznica i osuszywszy się szybko ręcznikiem podeszła do mnie. Uklękła przede mną i wzięła mojego kutasa do ust. Przyznam, że tego się nie spodziewałem. Ciotka jednak zachowywała się tak, jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie. Pieściła ustami czubek mojego fiuta, masując ręką nasadę członka. Raz po raz zmieniała technikę, próbując wepchnąć sobie mojego fiuta głęboko do gardła, bądź to ocierać żołędzia o wewnętrzną stronę policzków. Trzeba przyznać, że znała się na tym. Mój kutas już dawno odzyskał swoją formę i przyznam, że chętnie wepchnąłbym go ciotce w jej piczkę. Najwidoczniej ciotka też zaczynała nabierać na to ochotę, gdyż zobaczyłem jak jej wolna ręka zawędrowała w dół i zaczęła pieścić krocze. Już po chwili ciotka jednocześnie obciągała mi kutasa i wkładała sobie palce w swą gorącą dziurkę. Obserwowałem jak zaspokaja się swoimi długimi palcami i coraz bardziej miałem ochotę wepchnąć swojego zaganiacza w jej otwór. W pewnym momencie ciotka przerwała zabawę i powiedziała:
- Wiem, że chętnie byś mnie teraz przeleciał, ale niestety dzisiaj jest mój płodny dzień, a Ty pewnie nie masz prezerwatywy?
- Niestety nie - odparłem.
- W takim razie mam inną propozycję - zerżnij moją drugą dziurkę. Masz na nią chęć?
- Pewnie, chociaż jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu analnego - powiedziałem.
- Nie szkodzi, w sumie niewiele się różni od zwykłego - no może poza tym, że na początku jest trochę trudniej.
To powiedziawszy wstała, podeszła do umywalki i wzięła leżące tam mydło. Kilkoma wprawnymi ruchami namydliła sobie pupkę i opierając się rękami o umywalkę wypięła się w moim kierunku. Za jej przykładem także namydliłem szybko swojego kutasa i zacząłem wpychać go powoli do jej ciasnego otworku. Miała rację - nie było to takie proste jak się z początku wydawało. Otworek był ciasny i bardzo powoli ustępował pod naporem mojego fiuta. Na szczęście ciotka była dobrą nauczycielką:
- Powoli - powiedziała - spokojnie i powolutku. Staraj się nie wpychać go od razu całego, tylko tyle ile się zmieści i wtedy go wyjmuj. Zobaczysz, że po którymś razie zmieści się cały.
Faktycznie - ta technika zaczęła dawać rezultaty. Wkładałem penisa na jakieś 2-3 centymetry po czym od razu się wycofywałem. Już po kilku razach zauważyłem, że jestem w stanie wpychać go coraz głębiej. Po kilkunastu ruchach postanowiłem zaryzykować i wepchnąć go całego do środka. Udało się - ciotka aż jęknęła gdy mój kutas zanurzył się w jej odbycie po same jaja. Zacząłem powoli posuwać wypięty tyłek ciotki, co jak widać jej się podobało, gdyż z każdym moim ruchem jęczała coraz bardziej. Mnie także było cudownie, tym bardziej że seks analny był dla mnie zupełną nowością. Posuwałem więc jej ciasny otworek, a ona w międzyczasie zaczęła znowu pieścić swoją szparkę. Ta podwójna przyjemność sprawiła, że już po chwili usłyszałem z ust ciotki:
- Ooooo, taaak... taaaak... nie przestawaj... O taaak... aaaaa... zaraz dojdę... Aaaaa...
Nie przestawałem, czując jednocześnie że i mnie niewiele brakuje. Na kilka sekund przed moim orgazmem doszła ciotka. Pozwoliła mi jednak dokończyć w środku i już po kilku ruchach poczułem jak zbliża się nieuchronne. Dopchnąłem na koniec mojego kutasa do samego końca i wystrzeliłem. Trzymając tak wepchniętego penisa po same jaja poczekałem, aż pozbędę się całego ładunku spermy. Gdy już wystrzeliłem wszystko powoli wyjąłem go ze środka. Spojrzałem na ciotkę, która uśmiechała się do mnie.
- I jak było? - zapytała.
- Super - odpowiedziałem - pierwszy raz uprawiałem seks analny.
- Miło mi, że to ja byłam tą pierwszą. - mrugnęła okiem - Ale pozwolisz, że teraz dokończę brać prysznic, bo za 2 godziny mam pociąg i chciałabym zdążyć.
Umyłem tylko szybko swojego kutasa i wyszedłem z łazienki. Po dziesięciu minutach wyszła ciotka. Spakowała się i mrugając do mnie jeszcze raz znacząco pożegnała się ze mną dając mi na koniec słodkiego buziaka. Zostałem w domu sam, jeszcze długo rozmyślając o tym, co się tutaj stało.